Spotkanie klubowe – 31 marca 2006

Sprawozdanie ze spotkania klubowego w dniu 31 marca 2006 r.
Miejsce: kwatera główna Prezesa

Część I
Prawie w ostatniej chwili Prezes dał hasło do spotkania: piątek, 19, kwatera główna. Zwykle bywa różnie, bo im później hasło, tym mniejsza frekwencja na spotkaniu, ale tym razem Klubowicze dopisali w całej, że tak powiem, okazałości. Strona damska: Ania L, Dorota Z., Teresa T. (o tym za chwilę) oraz pisząca ten tekst Monika P. Mężczyźni w składzie: Gospodarz (oczywiście), Remigiusz, Paweł D (dzięki za transport), Maciek Sz. (rzadko, więc tym bardziej mile widziany) i – spóźniony – Bartuś (cytuję za Anią L).

Czytaj dalej „Spotkanie klubowe – 31 marca 2006”

Klubbing Praski – 25 marca 2006

W sobotę 25 marca miał miejsce, niezwykle udany, drugi klubbing MO-rdu. Tym razem celem była warszawska Praga, stereotypowo opisywana w kryminałach jako dzielnica zamieszkiwana przez społeczny margines.  Czasy się zmieniają, dzisiejsza Praga to jedno z najciekawszych miejsc w Warszawie, gdzie w loftach powstają galerie, kluby i teatry. Clubbing tradycyjnie rozpoczęliśmy od późnego śniadania w Barze Rusałka, potem był Bazar Różyckiego (niestety nie znaleźliśmy już pyzów i flaków), Bar Ząbkowski i Wytwórnia Wódek Koneser (gdzie czekały na nas niespodziewane atrakcje w galerii Luksfera). Następnie posililiśmy sie w lokalu Chicago i barze Pyza by na 18 dotrzeć do Fabryki Trzciny na spotkanie z Michałem Pilichem, autorem przewodnika „Warszawska Praga”. Najbardziej wytrwali clubbingowali dalej w lokalach Łysy Pingwin i Skład Butelek.  Niebawem planowana jest kontynuacja clubbingu gdyż mimo 11 godzin na nogach wciąż wiele lokali i praskich tajemnic pozostało niezbadanych.

Wieczór filmowy – 23 czerwca 2006

Spotkanie 23 czerwca, czyli Anno Domino… 2006

Produkcja:
MO-rd Klub Pasjonatów Powieści Milicyjnej

Sponsorzy:
Prezes i Paweł (dwie pizze z Da Grasso)

Trailer:
Drogie Klubowiczki/Szanowni Klubowicze,
Już za dwa dni spotkanie Klubu u mnie. Gwoździem programu będzie legendarna Kobra „Toccata”, z Januszem Gajosem w milicyjnym mundurze. Spektakl absolutnie nieosiągalny. Klubowicz Duński obiecał natomiast przynieść kolejny wybór wspaniałych
kronik filmowych, pozdrawiam Was
Prezes

Czytaj dalej „Wieczór filmowy – 23 czerwca 2006”

Klub MOrd w KinoPolska – 12 marca 2006

Po tym jak podbiliśmy prasę branżową, lokalną a później ogólnopolską, przyszła kolej na telewizję. W niedzielę 12 marca o godz. 21.06 Klub MOrd pojawił się na kanale Kino Polska. Przed projekcją filmu „Zbrodniarz i panna” wystąpiła reprezentacja klubu w składzie Monika jako „Tajemniczy czarny okular”, Remigiusz jako „Sąsiad z nożem” oraz Prezes jako „Podkomisarz bibliofil”. Oprócz udziału w kilku zainscenizowanych scenkach nasi Klubowicze bardzo kompetentnie wypowiadali się na temat książki i filmu.  Producentom kontynuacji serialu „07 zgłoś się” radzimy wzięcie pod uwagę nowych twarzy z klubowego portfolio.

Spotkanie klubowe – 24 lutego 2006 – Wielka Encyklopedia Kryminalistów

Prace przedwstępne – Wielka Encyklopedia Kryminalistów

W czwartek 24 lutego br. w godzinach popołudniowych odbyło się w apartamencie Prezesa, czyli w Kwaterze Głównej Klubu, spotkanie merytoryczne, w którym udział wzięli: Prezes oraz zespół redakcyjny w składzie: Klubowicz Bartosz Brzózka oraz ja, czyli Klubowiczka Anna Lewandowska.

Czytaj dalej „Spotkanie klubowe – 24 lutego 2006 – Wielka Encyklopedia Kryminalistów”

Pierwszy Klubbing Mordu – luty 2006

Pierwszy Klubbing Mordu

Z początkiem roku 2006 poza bieżącymi Spotkaniami Klubowymi zainicjowaliśmy Klubbingi. Już pierwszy z nich, zaplanowany przez Klubowicza Duńskiego okazał się dużym sukcesem. W pewną lutową sobotę ruszyliśmy na szlak odwiedzając m.in. kolejno lokale: Bar przy Kaśce, Pod Samsonem, Gwiazdeczka, Pod Gołębiami, Poziomka, Syrenka, Piotruś, Amatorska, Małgorzatka.

W każdym z nich oczywiście skromna degustacja.

Uwaga! Na koniec marca planowana jest druga, ”praska” edycja klubbingu.

Wkinowzięci – 20 stycznia 2006

Potrójny bigos, dzień w PRL i rosyjski maraton

20 stycznia przy iskrzącym za oknem kilkunastostopniowym mrozie odbyło się nietypowe spotkanie Klubu Mord. Nietypowe, bo po raz pierwszy w historii miało charakter łączony: Mord połączył się na ten jeden wieczór z Klubem Filmowym „Wkinowzięci”, którego prezes, Paweł Duński, jest Klubowiczem Mordu, a więc na dobrą sprawę wszystko odbyło się w rodzinnym gronie. Siedzibą imprezy było mieszkanie wyżej wymienionego Prezesa Pawła na Kabatach.

Czytaj dalej „Wkinowzięci – 20 stycznia 2006”

Piątek, trzynastego, na Starówce – 13 stycznia 2006

Dnia 13 stycznia w piątek odbyło się u mnie spotkanie klubowe. Wyjątkowo Prezes nie był 1-szym gościem. Klubowiczka Agnieszka była tym faktem niezmiernie zaskoczona. Prezes szybko jednak przybył, a za nim Klubowicze Remek i Paweł. Klubowicz Remek profesjonalnie przeczytał tekst o bufetowych, zamieszczony w Wysokich Obcasach, niezmiernie cenna zawartość dla klubu, pomogła nam w wyborze knajp na rok 2006.

Czytaj dalej „Piątek, trzynastego, na Starówce – 13 stycznia 2006”

Wigilia 2005 – Lotos

MOrdowa wigilia 2005 – „Lotos”

Jak ten czas leci. Dopiero co obchodziliśmy Wigilię 2005 w „Lotosie”, a już za chwilę Wigilia 2006. Tak więc restauracja ta na trwałe już wpisała się w życie Mordu, a jarzębiak pod tatara spożyty ongiś przez porucznika Goraja z „Dnia słodkiej śmierci” (EWA 12), stał się postawą menu każdej szanującej się Klubowiczki i każdego lojalnego Klubowicza. I tak jest do dziś.

Spotkanie wigilijne, jak każde zresztą w gronie klubowym, wypadło wspaniale.
Klubowiczka Zielińska patrzyła głęboko w oczy Klubowiczowi Kociołkowi, Klubowicz Smosarski spoglądał filuternie na Klubowiczkę Rutkowską, Klubowicz Kitrasiewicz uśmiechał się wieloznacznie do kelnerek, Klubowicz Brzózka umiejętnie uspokajał Tajfuna, Klubowiczka Niklewska zastanawiała się, co wykwintnego wybrać z karty, Klubowiczka Tulska jak zawsze politykowała, Klubowiczka Gabryjelska rozdawała wszystkim opłatek, Klubowiczka Przygucka opowiadała dowcipy o które nikt by jej nie podejrzewał, Klubowicz Duński ze zręcznością wirtuoza baru polewał jarzębiak.
A ja – Prezes – patrzyłem na to wszystko i me prezesowskie serce radowało się.

Grzegorz Cielecki