Wojt Albert – Szmaragdowy krucyfiks 5/2021

  • Autor: Wojt Albert
  • Tytuł: Szmaragdowy krucyfiks
  • Wydawnictwo: MON
  • Seria: Labirynt
  • Rok wydania: 1986
  • Nakład: 240280
  • Recenzent: Rafał Figiel

Precz z pasibrzuchami!

„Szmaragdowy krucyfiks” Alberta Wojta (pod tym pseudonimem ukrywa się prokurator, obecnie w stanie spoczynku, Wojciech Sadrakuła) powinien nosić tytuł „Odruchowo włożył do ust gumę do żucia”, gdyż to zdanie powtarza się w powieści z zaskakującą regularnością. Jednym z głównych bohaterów utworu jest Amerykanin, prywatny detektyw Jonathan Dembinsky, który przylatuje do Polski na zlecenie niejakiego Antoniego Paszczyńskiego, by odszukać pozostawiony przez niego w kraju wymieniony w tytule cenny depozyt.

Czytaj dalej…

Munkácsi Miklós „Sęp” – Pierwsza seta 63

  • Autor: Munkácsi Miklós
  • Tytuł: Sęp
  • Wydawnictwo: Czytelnik
  • Seria: Z jamnikiem
  • Rok wydania: 1986
  • Nakład: 100320
  • Tytuł oryginału: Kihivas
  • Tłumacz: Maria Salapska
  • Recenzent: Maciej Szwedowski
  • Broń tej serii: Pierwsza seta

LINK Recenzja Grzegorza Cieleckiego

Gulaszowy Joe

Akcja powieści rozgrywa się w ciągu jednej zaledwie doby (dokładnie w ciągu 23 godzin i 55 minut), co jest ze strony autora zabiegiem tyleż efektownym, co zupełnie niewiarygodnym.

Czytaj dalej…

Kłodzińska Anna – Trzy ciosy sztyletem 24/2008

  • Autor: Kłodzińska Anna
  • Tytuł: Trzy ciosy sztyletem
  • Wydawnictwo: MON
  • Seria: Labirynt
  • Rok wydania: 1986
  • Nakład: 280000
  • Recenzent: Anna Szlęk

LINK Recenzja Wiesława Kota

I raz i dwa i trzy

Wzięłam do ręki tę książkę, bo jej tytuł – „Trzy ciosy sztyletem” – zapowiadał dobry kryminał w starym stylu. I rzeczywiście, to jest dobrze napisana rzecz, choć nie można jej z pewnością nazwać „perłą literatury socjalistycznej”. Mało w niej „peerelowskiech smaczków” wywołujących uśmiech na twarzy (a częstokroć po prostu szczery i niepohamowany śmiech). Z pewnością znaczenie ma fakt, że książka została napisana w 1986 roku, a był to czas, kiedy w zakresie walki o socjalizm osiągnęliśmy już chyba wszystko, co było można.

Czytaj dalej…