Szczerba Ryszard – Ślad prowadzi w przeszłość 158/2011

  • Autor: Szczerba Ryszard
  • Tytuł: Ślad prowadzi w przeszłość
  • Wydawnictwo: Iskry
  • Seria: Ewa wzywa 07
  • Zeszyt nr 20
  • Rok wydania: 1970
  • Nakład: 100000
  • Recenzent: Mirosław Kłusek

Szkielet na Czerniakowskiej

Ryszarda Szczerbę znam jako autora interesujących Szakali. Zostały mi w pamięci niesamowite obrazy dewastowanych cmentarzy, samotnego dwurodzinnego domu, który krył w sobie mroczną tajemnicę i opis typowej dla lat pięćdziesiątych poczekalni dworcowej w jednym z miast na Ziemiach Odzyskanych. Przepisuję fragment: „Mimo różnego stylu budownictwa, wielkości i czystości miała wspólne cechy dla wszystkich dworców tamtych lat. Można w niej było znaleźć nad ranem wielu pijanych i licznie reprezentowany światek włóczęgów i prostytutek”.

Czytaj dalej „Szczerba Ryszard – Ślad prowadzi w przeszłość 158/2011”

Twerdochlib Andrzej – Pod parasolem 21/2009

  • Autor: Twerdochlib Andrzej
  • Tytuł: Pod parasolem
  • Wydawnictwo: Wydawnictwo Morskie
  • Seria: Konik Morski
  • Rok wydania: 1983
  • Recenzent: Mirosław Kłusek

Szukając dziewczyny z „Perspektyw”

Andrzej Twerdochlib był jedną z ciekawszych postaci na naszej scenie literackiej. Parę przyczyn złożyło się na to, że został przez tych, którzy obecnie aspirują do roli „rządców dusz”, skazany na przemilczenie i zapomnienie. Nie tu miejsce, aby wgłębiać się w tę sprawę, wystarczy powiedzieć, że to dość smrodliwe bagienko, w którym nie warto grzebać.

Czytaj dalej „Twerdochlib Andrzej – Pod parasolem 21/2009”

Mitzner Zbigniew – Mroki dnia 39/2009

  • Autor: Mitzner Zbigniew
  • Tytuł: Mroki dnia
  • Wydawnictwo: Czytelnik
  • Seria: Seria z Jamnikiem
  • Rok wydania: 1963
  • Recenzent: Mirosław Kłusek

Maigret z warszawskiej kawalerki

Jest to literatura, z której znajomości nikt nigdy nie egzaminował. Co więcej, lektura ta dostarczała przyjemności, połączonej zawsze z poczuciem marnotrawstwa czasu. Cóż jednak można było czytać w poczekalni dworcowej czy w przedziale wagonu? Pociąg mknął, wybijając miarowo na torach usypiający rytm, współpasażerowie podróży gaworzyli o wszystkim i o niczym, a za szybą uciekały przejazdy kolejowe, budynki stacji i ludzie na peronach. Dobrze było w tym kolejowym rozleniwieniu przewracać kartki powieści Kłodzińskiej, Gordon, Sekuły, Zeydlera – Zborowskiego, Edigeya i wielu, wielu innych.

Czytaj dalej „Mitzner Zbigniew – Mroki dnia 39/2009”