- Autor: Wernic Wiesław
- Tytuł: Tropy wiodą przez prerię
- Wydawnictwo: Czytelnik
- Seria: Doktor Jan i Karol Gordon (tom nr 1)
- Rok wydania: 1965
- Nakład: 20270
- Recenzent: Waldemara Szatanka
LINK Recenzja Roberta Żebrowskiego

Traper i mieszczuch na prerii
Na prerię Montany ruszają w podróż krajoznawczą dwaj dziwni jegomoście. Jeden jest znanym traperem ( i nie tylko), a drugi mieszczuchem, lekarzem z Milwaukee. Pierwszy był pacjentem, a drugi lekarzem. Pierwszy przez drugiego o mały włos nie stracił nogi, a drugi przez pierwszego stracił pracę zastępcy dyrektora w miejskim szpitalu w Milwakuee.
I już na samym początku ich drogi zauważają tajemniczą zbrodnię. Dziwne tropy, pięć koni, trzech wędrowców, a potem dwóch zabitych, spotkanie z plemieniem Czarnych Stóp, przedstawicielem Kanadyjskiej Konnej Policji i wiele innych przygód kryminalnych i nie tylko. Będzie bowiem i poszukiwanie złota i atak niedźwiedzia grizzly i spotkanie wielu ciekawych osobników, którzy mieszkają na tzw. Dzikim Zachodzie, i w ogóle wiele przygód.
Nie chcę zdradzać przebiegu, powiem tylko : bardzo dobrze się czyta, a wątki z zagadki, którą nasi bohaterowie rozwiążą, będą się pojawiać w kolejnych tomach.
Tak oto bowiem poznajemy Karola Gordona (to ten pierwszy), zwanego też Wielkim Bobrem oraz doktora Jana ( co ciekawe, przez 20 tomów nie poznajemy jego nazwiska) – bohaterów westernowej serii Wiesława Wernica.
„Tropy wiodą przez prerię” to teoretycznie pierwsza w chronologii z przygód Karola Gordona i doktora Jana. Piszę „teoretycznie”, gdyż jest to pierwsza z napisanych przez Wernica książek ale potem ,w trakcie tworzenia ,dodał „Łapacza z Sakramento” gdzie dowiadujemy się więcej szczegółów z życia młodego Karola.
Będę się powtarzał przy kolejnych tomach ,ale naprawdę seria się nie zestarzała. Więc jeśli czytaliście ją kiedyś, spokojnie możecie ponownie sięgnąć, niezależnie ile macie lat, a jeżeli nigdy do tej pory nie ruszyliście z Karolem w podróż po Dzikim Zachodzie to zróbcie to koniecznie.
