- Autor: Erle Stanley Gardner
- Tytuł: Aksamitne pazurki
- Wydawnictwo: Iskry
- Seria: Klub Srebrnego Klucza
- Seria: Perry Mason (tom 1)
- Rok wydania: 1967
- Nakład: 100000
- Recenzent: Mariusz Młyński

W biurze Perry’ego Masona zjawia się kobieta o której Della Street mówi: „To przewrotna żmija, która bez najmniejszych skrupułów wpakuje cię w kabałę”.
Ewa Griffin poprzedniego wieczora była ze swoim przyjacielem, kongresmanem Harrisonem Burke’em w ekskluzywnej restauracji i tam oboje byli świadkami strzelaniny; sprawę chce opisać Frank Locke z „Pikantnych Wiadomości”, a kobieta chce, by on tego nie robił i dlatego prosi Masona, żeby wywęszył jaka będzie cena tego milczenia. Adwokat dowiaduje się, że Ewa Griffin naprawdę jest żoną George’a C. Beltera, właściciela „Pikantnych Wiadomości”; kobieta boi się, że on może jej wytoczyć sprawę rozwodową, gdyby się dowiedział, że potajemnie spotkała się z kongresmanem.
Pewnej nocy Ewa Belter dzwoni do Masona i mówi, że jej mąż został zastrzelony podczas kąpieli; twierdzi też, że słyszała kłótnię męża z mordercą i ten głos należał do Masona. Zaskoczony adwokat przyjeżdża na miejsce zbrodni, znajduje martwego Beltera i w pewnym momencie zauważa, że jego żona nie zawiadomiła wcześniej policji; Della Street stwierdza, że to jest tylko potwierdzenie jej podejrzeń („Pozwoliłeś się tej kobiecie wmanewrować w dwuznaczną sytuację. Pokłóciłeś się z jej mężem, który następnie zostaje zabity. Ta kobieta wciągnęła cię w pułapkę. Przygotowuje grunt do rzucenia cię na pożarcie, gdyby się miało wydać, że jej aksamitne paluszki nie są takie nieskalane”). Mason również uważa, że został oszukany, ale twierdzi, że nie może opuścić Ewy Belter, skoro jest jego klientką; wkrótce jednak nawet i jego dopada zwątpienie („Jeszcze nigdy nie zostawiłem klienta na pastwę losu, nawet jeśli był winien. Ale nie wiem czy się oprę pokusie w pani przypadku”). Adwokat ucieka przed policją i ukrywa się w hotelu; tam opracowuje obronę Ewy Belter, choć mówi jej: „zbliżać się do pani to jak żonglować dynamitem”.
To pierwsza książka o Perrym Masonie – i może ona być dość zaskakująca dla kogoś, kto wcześniej czytał inne powieści; przede wszystkim akcja ani przez chwilę nie toczy się na sali sądowej i Mason nie ma możliwości wzięcia świadków oskarżenia w krzyżowy ogień pytań. Adwokat jest tu bardziej detektywem, który bluffuje, przekupuje, nagina fakty, a nawet powala lewym prostym dziennikarza; widzimy też jednak, że jest oddany sprawie i lojalny wobec klientki, mimo tego, że chce go wrobić w morderstwo. Intryga jest zawiła, a jej rozwiązanie wręcz zwariowane ale czyta się to wszystko z wielką przyjemnością; poznajemy tu postacie, które będą towarzyszyły Masonowi przez 40 lat i 81 powieści – Della Street będzie zawsze elegancka, opanowana i lojalna, a Paul Drake zblazowany, zmęczony i niedojedzony. Jest to więc naprawdę dobra rozrywka na coraz dłuższe wieczory – a okazji do przeczytania jest co niemiara, bo książka miała w Polsce aż pięć wydań: w 1967, 1978, 1988, 2000 i 2004 roku; drukowana też była w 1967 roku w trzech dziennikach.

