Yow – Jelo – Czarci Jar 46/2026

  • Autor: Yow (Wojdyłło J.) – tekst, Jelo (Olejarka Józef) – rysunki
  • Tytuł: Czarci Jar
  • Wydawnictwo: Główny Zarząd Polityczno-Wychowawczy Wojska Polskiego
  • Czasopismo: Żołnierz Polski
  • Rok wydania: 1959
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Siedlisko zła

Komiks liczy 5 stron. Zasadniczo jest on czarno-biały, ale niektóre plansze miały też kolor żółto-czerwono-niebieski albo żółto-czerwono-różowo-szary, czyli miszmasz na całego.

Akcja toczy się nie wiadomo gdzie i nie wiadomo kiedy (i nie wiadomo po co).

Trzej żołnierze: Stefan, Władek i Genek zostali zrzuceni na spadochronach, by realizować zadania ćwiczebne. Stefan zapoznał w tym czasie Barbarę, która wraz z matką mieszkała w samotnej chatce w lesie. Kiedy chciał się udać do Czarciego Jaru, Baśka za wszelką cenę starała się go od tego odwieść. W czasie ich rozmowy, w której miała mu coś powiedzieć, obok jej głowy wbił się rzucony przez kogoś nóż, do którego przyczepiona była karta z tekstem „Milcz, bo …”. Ślady, które pozostawił sprawca tego czynu prowadziły właśnie do Czarciego Jaru. Stefan wraz ze swoimi towarzyszami postanowili sprawdzić, co się tam kryje. Kiedy wyruszyli, okazało się, że chata Barbary została podpalona, a ona sama porwana.

Fabuła w tym komiksie jest zupełnie do niczego. Nie wiadomo, o co chodzi. Skąd się wzięli żołnierze, jaki rodzaj wojska reprezentują ( w jednym miejscu jest mowa o strażnicy), na jakiej zasadzie wykonywali swoje obowiązki. Brak jest informacji, wyjaśnień i ogólnie logiki. Rysunki jakieś zamazane, tło słabe. Czy przed wydrukowaniem w „ŻP” nikt tego nie czytał? A może chodziło o obrzydzenie czytelnikom tego typu twórczości, mającej swe korzenie w zgniłej Ameryce i obrzydliwej Zachodniej Europie. Jeśli tak, to się udało!