- Autor: Wernic Wiesław
- Tytuł: Szeryf z Fort Benton (tom nr 2)
- Wydawnictwo: Czytelnik
- Seria: Doktor Jan i Karol Gordon
- Rok wydania: 1969 (Wydanie II)
- Nakład: 40155
- Recenzent: Waldemar Szatanek
LINK Recenzja Roberta Żebrowskiego

Pociąg pełen złota, ale nie z Wałbrzycha
Vincet Irving to jedna z najważniejszych osób, oprócz Karola Gordona i doktora Jana, w serii autorstwa Wiesława Wernica. Najpierw spokojny rolnik, sąsiad Gordona, później przypadkowy „łapacz” – czyli prywatny poszukiwacz przestępców, a na koniec szeryf. Jego postać pojawia się w kilku powieściach i jak łatwo się domyślić, że jest tytułowym bohaterem : „Szeryfa z Fort Benton”.
Może z tego też powodu jest to jeden z najbardziej „zbrodniczych” tomów jakie do tej pory przeczytałem. Zaczyna się od kradzieży złota w pociągu, które doktor dostał od Czarnych Stóp na rozkręcenie prywatnej praktyki lekarskiej. ( Jak pamiętacie przez Karola Gordona stracił etat w szpitalu), później mamy skrytobójcze zastrzelenie miejscowego rozrabiaki z Fort Benton, nietypową ucieczkę podejrzanego w którą zamieszany jest doktor. Szajkę, oszustwa, Indian – renegatów, pościgi , pobicia i wreszcie spotkanie z „człowiekiem z blizną”, znanym nam z poprzedniego tomu głównym złoczyńcą.
Że wszystko się dobrze kończy nie muszę mówić… ,że barwnych opisów przyrody, pościgów, dzielnych Indian i innych przygód nie brakuje, też nie ma co wspominać…
To powiem wam że lepiej poznajemy Piotra Carra ,kolejnego z istotnych drugoplanowców.
