Minkowski Aleksander – Klub Siedmiu 242/2026

  • Autor: Minkowski Aleksander
  • Tytuł: Klub Siedmiu
  • Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
  • Rok wydania: 1965
  • Nakład: 20254
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Letnie leśne wykopki

Recenzowana pozycja liczy 252 strony, a jej cena okładkowa to 15 zł.

Akcja toczy się w Warszawie, choć opowieści dotyczą zdarzeń w innych miejscach, w roku 1964.

„-Słyszeliście o „Klubie Siedmiu Przygód”? -To takie książki (…) Bujdy na resorach”.

Siedmioro dzieciaków założyło własny Klub Siedmiu (Przygód). Kiedy po zakończeniu szkoły mieli się rozjechać na wakacje, postanowili, że za dwa miesiące spotkają się, a każde z nich opowie swoją przygodę. Tak też się stało. Spośród wszystkich przygód tylko „Przygoda pierwsza – z baronem, trójką tajemniczych facetów i jeszcze bardziej tajemniczym skarbem” okazała się być najbardziej podobna do kryminalnej.

Kuba wakacje spędził na kolonii zorganizowanej w pałacu jakiegoś barona, nad jeziorem i obok starego lasu. Zaprzyjaźnił się tam z Leszkiem „Szczotką”, Ryśkiem i „Piegusem”. Któregoś dnia jedna z opiekunek – pani Wisia, nauczycielka języka francuskiego, dawna bona dzieci miejscowego barona von Spreve – opowiedziała kolonistom historię o pałacowych skarbach. Baron był kolekcjonerem złotych zegarków, starożytnej broni i biżuterii. Podobno w swojej kolekcji miał też sztylet króla Jana Kazimierza w złotej pochwie wysadzanej diamentami. W czasie wojny, z obawy przed hitlerowcami, ukrył swoje skarby, zakopując je wraz ze swoim łowczym Szwepsem w lesie. Kuba i jego kompani postanowili odszukać je. W czasie penetracji lasu trafili na stare drzewo, na którym widniały nacięcia: „7 k.w.” i „7 k.p.”. Domyślili się, że chodzi o siedem kroków od tego drzewa na wschód i na północ lub południe. W tajemnicy rozpoczęli nocą wykopki. Przerwali je, kiedy pojawili się tam jacyś mężczyźni, którzy zaczęli kopać w tym samym miejscu. Na podstawie podsłuchanej rozmowy i własnych obserwacji chłopcy domyślili się, że mają do czynienia z bandą Profesora, do której należeli: „Okularnik”, „Brodaty”, czyli Hassan, i „Indianin”. Śledzący ich Kuba, niespodziewanie wpadł w ich łapy. Więcej nie zdradzę, no może poza tym, że w ręce chłopców wpadł list sprzed ćwierćwiecza, a dokładnie z 14 maja 1939 roku.

Przygoda ta jest dość ciekawa, choć nasi Klubowicze nie mają w niej czego szukać. Chyba, że wspomnień, sentymentów i nostalgii, nie tylko odnośnie tej książki, ale też serii „Klub Siedmiu Przygód” i dzieciństwa w latach 60.