Kurta Henryk – Mors ultima ratio 65/2026

  • Autor: Kurta Henryk
  • Tytuł: Mors ultima ratio
  • Wydawnictwo: KAW
  • Seria: Czerwona Okładka
  • Rok wydania: 1979
  • Nakład: nie podano
  • Recenzent: Mariusz Młyński

Paul Wald, nauczyciel matematyki w pewnej miejscowości, popełnia samobójstwo trując się gazem w dniu swoich czterdziestych urodzin. Wald był człowiekiem niezbyt lubianym w miejscowości, więc zdaniem sierżanta Teda Kennana, szefa miejscowego posterunku, oraz większości miejscowej opinii nie ulega wątpliwości, że za śmiercią nauczyciela nie kryje się żadna tajemnica.

W samobójstwo Walda wierzą wszyscy – z wyjątkiem autorów dwóch anonimów, które przychodzą do komendy głównej; ze stolicy przybywa więc porucznik Henry West, by sprawdzić czy okoliczności śmierci zostały należycie przedstawione w raporcie Kennana.

Henryk Kurta (1935 – 1993) był dziennikarzem oraz publicystą i pisał głównie książki naukowe i popularnonaukowe; nie był więc typowym pisarzem kryminałów – i to, niestety, widać dosyć wyraźnie. „Mors ultima ratio” to powieść o której niewiele można powiedzieć dobrego – przede wszystkim nie wzbudza ona żadnych emocji. Akcja toczy się bardzo niemrawo, królują jałowe, bezproduktywne i drętwe dialogi i dyskusje; postacie są nieznośnie papierowe, a intryga jest po prostu byle jaka. Autor próbuje stworzyć jakąś niepokojącą atmosferę ale psuje ją pretensjonalna i manieryczna postać sierżanta Kennana, który z wielkim namaszczeniem posługuje się wyszukanym i mało naturalnym słownictwem. Mówiąc krótko i brutalnie: jest mnóstwo ciekawszych zajęć niż czytanie tej książki. Ale jako ciekawostkę powiem, że pojawiła się ta powieść w serialu „Alternatywy 4” – czytał ją prezes CZSBM (Gustaw Lutkiewicz); sęk tylko w tym, że nie wiem, czy jej pojawienie się właśnie w tym serialu może być powodem do dumy czy wręcz przeciwnie.