Gordon Lonsdale – Najwyższa stawka 148/2026

  • Autor: Gordon Lonsdale
  • Tytuł: Najwyższa stawka. Wspomnienia pracownika wywiadu
  • Wydawnictwo: Śląsk
  • Seria: Z Krukiem
  • Rok wydania: 1970 (wyd. II)
  • Nakład: 30395
  • Recenzent: Robert Żebrowski

W londyńskiej mgle pod opieką Scotland Yardu

Najpierw przeczytałem tę książkę, a dopiero po niej informacje na Wikipedii odnośnie jej autora. Zmieniło to moje plany w odniesieniu co do recenzji tzn. znacznie ją skróciło. Na bicie piany szkoda i czasu, i wysiłku.

Recenzowana pozycja swoje pierwsze wydanie w Polsce miała w roku 1967, ja zaś dysponuję drugim. Liczy ono 181 stron, a cena okładkowa to 16 zł. Zwraca uwagę brak w książce nazwiska tłumacza, jak również oryginalnego tytułu – czyżby autor napisał ją po polsku? Na okładce przedstawiony jest mężczyzna wyglądający na typowego angielskiego urzędnika (melonik, czarna marynarka, spodnie w paski i czarny parasol), stojący nad Tamizą, naprzeciwko Pałacu Westminsterskiego (gdzie obradowały i obradują nadal obie Izby Parlamentu) z Big Benem i Victoria Tower – w sumie bardzo klimatyczny obrazek.

Książka rozpoczyna się wstępem wydawnictwa, a wstęp – bardzo optymistycznym zdaniem: „Czytelnik, który przeczyta autobiograficzną książkę Gordona Lonsdale’a, nie będzie mógł rozstać się z nią bez żalu i szczególnego wzruszenia”. No cóż, akurat wobec mojej osoby przepowiednia ta się nie spełni. W najbliższych dniach książkę tę wymienię w bookstopie, bez najmniejszego żalu i jakiegokolwiek wzruszenia, na coś – mam nadzieję – wartościowszego i bardziej przywiązującego.

Towarzysz „G.L.” przez całe życie był obywatelem radzieckim, a dzieciństwo spędził we Lwowie. W czasie wojny działał w polskim ruchu oporu, a potem służył w radzieckim wywiadzie wojskowym (GRU). Latem 1945 roku zwolniono go do cywila. Ożenił się z Polką – Haliną, którą poznał w Berlinie. Oboje przeprowadzili się do Moskwy, gdzie rozpoczął studia. Po kilku latach – najprawdopodobniej w roku 1949 – ponownie wstąpił do wywiadu. Najpierw wysłano go do NRF, by tam nawiązał kontakt z Niemcem Rolfem, radzieckim szpiegiem, który w czasie wojny pracował w Abwehrze, a następnie zwerbował do współpracy Niemca Wilhelma, pracującego dla trzech wywiadów: amerykańskich CIC I CIA oraz niemieckiego kierowanego przez Gehlena, co mu się udało. Pod koniec 1950 roku „G.L.” popłynął do Nowego Jorku, gdzie u swojego naczelnika z czasów wojny – Alika miał odpowiadać za precyzyjną pracę łączności radiowej i kurierów, a czasami poszukiwać też ukrywających się w Stanach faszystów niemieckich, którzy przeszli na służbę dla USA. W roku 1955 agent został przerzucony do Anglii, gdzie jego przykrywką były studia na Wydziale Nauki o Wschodzie i Afryce na Uniwersytecie Londyńskim. Na początku miał się zająć rozpracowaniem obiektu o nazwie Ośrodek Studiów Bakteriologicznych Metod Prowadzenia Wojny w Porton. Po jakimś czasie udało mu się zwerbować niejakiego Houghtona pracującego w ośrodku do badania przyrządów wykrywania podwodnego w Portland, który miał też kontakty w Porton. Stał się on głównym agentem w siatce założonej przez Lonsdale’a, o którym to myślał, że reprezentuje … USA.

7 stycznia 1961 siatka została zlikwidowana, a jej członkowie zatrzymani przez Scotland Yard. Gordonem zajął się osobiście naczelnik – superintendent policji Smith. Wszystkich podejrzanych umieszczono w więzieniu Brixton. Miesiąc później rozpoczął się proces szpiegów, których oskarżono o spisek w celach szpiegowskich, a nie o szpiegostwo, bo kontrwywiad angielski nie potrafił udowodnić, że zebrane materiały zostały przekazane obcemu państwu. Zakończył się on wyrokami skazującymi, a Lonsdale dostał 25 lat pozbawienia wolności. Wylądował w więzieniu Wormwood Scrubs, potem przeniesiono go do Manchesteru, a w końcu do Birmingham. W kwietniu 1964 roku, w Berlinie Zachodnim, został wymieniony na brytyjskiego szpiega zatrzymanego w ZSRR. Wrócił do ojczyzny z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku.

Książka nadaje się do czytania, jednak trzeba mieć świadomość, że coś takiego jak prawdziwe wspomnienia pracownika wywiadu – do tego wydane w ojczyźnie – istnieć nie mogą, bo nikt by nie dopuścił do ich wydania. Lonsdale w swojej książce posłużył się takimi elementami nieprawdy jak: legenda (np. o swoim dzieciństwie, czy o żonie – faktycznie Rosjance Galinie), przemilczenie (np. co robił, gdy czasowo opuszczał „miejsce zakwaterowania” w danym kraju), maskowanie (np. w odniesieniu do tożsamości osób), czy bezczelne kłamstwo (np. odnośnie zupełnej niewinności „małżeństwa” Kroger). Zamiast tracić czas na te „wspomnienia” lepiej przeczytać artykuł na Wikipedii pod hasłem Konon Trofimowicz Mołody (1922-1970). Tak będzie prawdziwiej, lepiej i szybciej. Kończę, bo i tak o tym „dziele” już za dużo napisałem.