- Autor: Giuliano Amici
- Tytuł: Giancarlo wkracza do akcji (Qui decective R 3: Missione compiuta!)
- Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
- Seria: Klub Siedmiu Przygód
- Rok wydania: 1976
- Nakład: 30277
- Recenzent: Robert Żebrowski

Mów mi: Zero-zero-siedem
Recenzowana pozycja liczy 241 stron, a jej cena to 23 zł. We Włoszech wydano ją w roku 1973.
Akcja toczy się we Włoszech, w Rzymie i jego okolicy, w roku 1970.
Giancarlo Meroni (lat 24) po ukończeniu studiów znalazł zatrudnienie w agencji detektywistycznej, która kierował jego stryj – Gugliemo Meroni, nazywany Wielkim Szefem. Młodzieniec został tam wywiadowcą o kryptonimie W3. Jego pierwszym zadaniem było śledzenie młodej kobiety, którą w myślach nazwał Mata-Hari, a która była pracownicą domu mody, z którego to niedawno skradziono najnowszą kolekcję modeli odzieży. Maria „Lissy” Luisa, bo tak się naprawdę nazywała, zorientowała się, że jest śledzona i … zaprosiła nieudolnego detektywa do siebie do domu, aby wyjaśnił jej powód swoich działań.
Kiedy stryj dowiedział się o tej wpadce, skierował bratanka do innej sprawy. Prowadził ją Mike Fontana, który miał kryptonim D1, czyli pierwszy detektyw agencji [byli też agenci C, którzy siedzieli w Centrali]. W3 miał Fontanie asystować i pomagać. Sprawa dotyczyła kradzieży cennych obrazów na płótnie z kolekcji – mieszkającej w regionie Casteli Romani – hrabiny Sbolenslawski („to nazwisko na pewno polskie”), których autorami byli: Monet, Pissaro, van der Weyden, Bosch, Bruegel, Cranach [Starszy czy Młodszy?], Utrill, Renoir, Matisse i Sislega. Śledztwo w tej sprawie prowadziła policja, która nie ujawniła śladów włamania (sprawca lub sprawcy dostali się przez niezamknięte okno tarasowe), jak również kryminalistycznych. Detektywi swoje czynności rozpoczęli od obejrzenia miejsca zdarzenia i rozmowy z pokrzywdzoną. Potem zasięgnęli języka u inspektora Parisa z głównej siedziby policji, zrobili rozpoznanie w środowisku przestępczym, szukali wskazówek u eksperta sztuki malarskiej, a koniec poprosili o pomoc dziennikarza od tej tematyki. Przeprowadzili też rozmowy z sąsiadami hrabiny. Głównym podejrzanym był jej syn – Jan Dars, ale nic na niego nie znaleziono. Genialnemu Fontanie nie udało się rozwikłać zagadki. Udało się to żółtodziobowi Meroniemu, który wraz z nastolatkami: Stefano – bratem „Lissy” oraz Franco” ps. „Smok”, zastawił na złodzieja pomysłową pułapkę.
W książce wymienionych jest kilku powieściowych detektywów: Lemmy Caution (bohater Petera Cheyneya), Archie Goodwin i Nero Wolfe (obaj stworzeni przez Rexa Stouta), komisarz Maigret (Georges Simenon), Mike Hammer (Mickey Spillane), Donald Lam i Berta Cool (Earl Stanley Gardner) oraz jeden filmowy – porucznik Sheridan („Chiamate 22-22 tenente Sheridan” z roku 1960) i jeden radiowy – Peter Chambers (Henry Kane).
Italianizmy: samochody – Mini-Spider (Alfa Romeo), Fiat 1300 i Fiat 1500 (produkowane w latach 60.), Fiat 2000 [taką nazwę nosił włoski czołg z czasów I WŚ, natomiast powojenne Fiaty były serii 2100 lub 2300), Jaguar (brytyjski), Triumph (także brytyjski, znany ze Spitfire’ów), patrolowa „Pantera” (De Tomaso Pantera zaprezentowana w roku 1970).
W młodości książki tej nie czytałem. Teraz też sięgnąłem po nią z niechęcią, bo czego dobrego można oczekiwać po włoskiej książce dla dzieci? No i się pozytywnie rozczarowałem, bo to jest niezły kryminał, i nie dla dzieci, ale dla młodzieży i dorosłych. Główny bohater jest osobą dorosłą, podobnie jak zdecydowana większość pozostałych osób, zagadka kryminalna wcale nie była taka łatwa do rozwiązania, a dochodzenie detektywów było prowadzone zgodnie ze wszystkim zasadami sztuki. Bardziej niż do „Klubu Siedmiu Przygód” powieść ta pasuje do „Klubu Srebrnego Klucza”.
