- Autor: Czerniawski Czesław
- Tytuł: Ballada o człowieku spokojnym
- Wydawnictwo: Pojezierze
- Rok wydania: 1977
- Nakład: 10250
- Recenzent: Robert Żebrowski

Ziemlaki i werwolfy
To kolejna już książka pana Cze-Cze, który mam przyjemność zrecenzować. Liczy ona 152 strony, a jej cena okładkowa to 25 zł. Okładka, mimo, że bardzo prosta, jest dość wymowna. Szkoda tylko, że jest na niej radziecki karabin AK-47 Kałasznikow (przyjęty w na uzbrojenie Armii Radzieckiej dopiero w roku 1949), a nie podobny do niego niemiecki karabinek Sturmgewehr 44, czy radziecki pistolet maszynowy Pepesza PPSz-41 z magazynkiem łukowym (używane w czasie II wojny światowej).
Akcja toczy się na Pomorzu Zachodnim, tuż po wojnie.
Janek i Jaśka – ziemlaki spod Wilna – ruszyli wozem na Ziemie Odzyskane, aby się tam osiedlić. Któregoś dnia, w czasie podróży, usłyszeli strzały, a niedługo potem natrafili na wóz bez konia, a obok niego zwłoki i karabin. Niedaleko stamtąd znaleźli opuszczone gospodarstwo, które zajęli. Wkrótce pojawił się tam oddział Wehrwolfu. Niemcy kazali im wszystko tu zostawić i do następnego dnia wynieść się z powrotem na Wschód. Jednak oni tego polecenia nie wykonali, a to z powodu tego, że na Jaśkę przyszedł czas rozwiązania. Janek ruszył do miasta po pomoc dla niej. Kiedy dotarł tam, trafił akurat w sam środek strzelaniny pomiędzy milicjantami a werwolfami, zakończonej zwycięstwem naszych. Okazało się, że komendantem milicji jest znajomy Janka – Franek. Niestety pomocy dla żony nie udało mu się załatwić. W drodze do domu został zatrzymany przez patrol „znajomych” Niemców. Przed niechybną śmiercią uchronił go niespodziewany sojusznik. Niemcy poprzysięgli zemstę…
Niby nic takiego, a tak naprawdę to fajna jest ta książka. Atrakcyjna sceneria, groźne werwolfy, strzelaniny i wybuchy, a wszystko to w swojskim klimacie rodem z Wileńszczyzny. Gotowy materiał na film. No i powstał taki film. Pod tym samym tytułem, w roku 1990, w reżyserii Franciszka Trzeciaka, który zagrał też główną rolę. Niestety nie oglądałem go. Książkę tę polecam nie tylko fanom autora.
