- Autor: Zakrzewska Wanda
- Tytuł: Uwaga, zaginał chłopiec…
- Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy PAX
- Rok wydania: 1971
- Nakład: 20350
- Recenzent: Robert Żebrowski

Przygoda z „hobbystą”
O Wandzie Zakrzewskiej wcześniej nie słyszałem. Recenzowana pozycja liczy 11 rozdziałów i 107 stron, a jej cena okładkowa to 20 zł.
Akcja toczy się w różnych miejscach w Polsce, któregoś roku z przedziału lat: 1968-1970.
Marek Konarski wraz ze starszym od niego kolegą z podstawówki – 14-letnim Heńkiem zamieszkałym w domu dziecka ruszyli na „gigant”. Pierwszy chciał odwiedzić babcię w Lalikach koło Żywca, a drugi rozwiedzionych i patologicznych rodziców. W czasie ich wędrówki zatrzymał się przy nich jadący fiatem jakiś mężczyzna w ciemnych okularach. Zaproponował im kilkugodzinna robótkę, oczywiście za pieniądze. Powiedział, że zbiera dla Muzeum w Warszawie dzieła sztuki w postaci rzeźb i obrazów. Wyjaśnił, że jeden z jego współpracowników powiedział mu, że gdzieś tu w okolicy jest stary, opuszczony drewniany kościół, w którym niszczeją cenne rzeźby średniowieczne. Chłopcy zgodzili się na propozycję. Okazało się, że kościół ten znajduje się we wsi Wysoka. Marek z Heńkiem mieli tam wejść i uratować rzeźby. Do kościoła dostali się przez małe okienko bez szyby. Wewnątrz faktycznie było dużo figur: świętych, aniołków i największa z nich, przedstawiająca Madonnę z Dzieciątkiem. Po tym rekonesansie mieli powrócić nocą z piłką i linką, wyprowadzić figury z kościoła i oddać pod opiekę „hobbysty”.
Książka ta jest nad wyraz realistyczna i porusza problemy, z którymi stykali się wówczas nastolatkowie. Sam wątek kryminalny jest niestety niedługi, ale za to kończy się nietypowo. Co ciekawe, główny bohater – Marek jest katolikiem, modlącym się, chodzącym do kościoła, uczestniczącym we Mszy świętej i przyjmującym Komunię świętą. Tak naprawdę jest to rzecz niespotykana w literaturze młodzieżowej – i nie tylko – z czasów PRL, tak jakby ta religijna rzeczywistość w ogóle nie istniała wówczas w naszym kraju. Chyba jedynie PAX mógł sobie pozwolić na przedstawienie tej rzeczywistości i to jako coś normalnego, poważnego i nie jednostkowego.
PRL-ogizmy samochody – Żuk, Nysa, Star, Fiat, Mercedes, sklep GS, kiosk „Ruchu”, szkolne koło PTTK, Kluby Pancernych [było to niesamowite zjawisko!!!], czerwony banknot o nominale 100 zł [po raz pierwszy wyemitowany w roku 1948, figurował na nim autentyczny robotnik, kierowca PWPW Bronisław Tomaszewski], zespoły „Mazowsze” i „Śląsk”, szkoła Kenara w Zakopanem (liceum plastyczne noszące od roku 1959 imię Antoniego Kenara), piosenka „Graj piękny Cyganie” (śpiewała ją Irena Santor w roku 1966).
