Redakcja – Serią po kryminałach 15/2022

  • Autor: Redakcja (A. Lewandowska, B. Brzózka, G. Cielecki)
  • Tytuł: Serią po kryminałach
  • Wydawnictwo: Wielki Sen
  • Seria:
  • Rok wydania: 2009
  • Nakład: 200
  • Recenzent: Robert Żebrowski

LINK Recenzja Waldemara Szatanka
LINK Wydawnictwa klubowe

Serio o kryminałach z PRL

Pierwsza recenzja tej książki wydana została już 13 lat temu. Od tamtej pory nic się w katalogu nie zmieniło, więc po co kolejna recenzja ? Uważam, że poprzednia wydana była przede wszystkim dla Klubowiczów, a moja będzie dla tych, którzy do Klubu nie należą .

Książkę tę – z pełną odpowiedzialnością i szczerością – uważam za dzieło wybitne. Jest ona jedyna w swoim rodzaju, myślę, że to ewenement nie tylko na skalę krajową. Kiedy ją nabyłem kilka lat temu, wprost oniemiałem z zachwytu. Ambicja, wnikliwość, precyzja, staranność, sumienność i ogromna pracowitość to cechy, które musiały towarzyszyć autorom przy jej powstawaniu. Katalog ten jest pracą – choć może nie w sensie stricto – naukową. Zbadany został ogromny obszar, zarówno pod względem czasowym, jak też ilościowym. W książce stworzono wykaz wszystkich powieści kryminalnych wydanych w kultowych seriach w czasach PRL-u. Materiał został skatalogowany seriami, w porządku chronologicznym.

Autorami książki są: Grzegorz Cielecki – Prezes Klubu Pasjonatów Polskiej Powieści Milicyjnej, który to klub założony został w Warszawie w listopadzie 2001, Anna Lewandowska i Bartosz Brzózka – członkowie Klubu, wielokrotni recenzenci kryminałów na stronie internetowej MOrd-u. Książka liczy 127 stron, a w księgarni klubowej kosztuje jedynie 25 zł.

Seriami opisanymi w katalogu są: „Seria z jamnikiem”, „Klub srebrnego klucza”, „Labirynt”, „Ewa wzywa 07 …”, „Różowa okładka”, „Złota podkowa”, „Tukan”, „Konik morski”, „Crime Classic”, „Przygoda, Awantura, Sensacja”, „Seria z kciukiem”, „Biblioteka kryminału światowego”, „Smok” i „Seria przedlabiryntowa” (serie efemeryczne są jedynie wspomniane).

W rozdziałach dotyczących poszczególnych serii są ich opisy tj. czas ukazywania się, liczba wydanych tytułów, ogólna charakterystyka rodzajów książek, najbardziej (czasami najmniej) reprezentatywni autorzy, a ponadto przedstawiona jest każda z wydanych książek (okładka, autor, tytuł, rok wydania, nakład). W sumie zaprezentowano aż 1096 (!!!) książek. Jest tylko jedna nieścisłość: w serii „Złota podkowa” wymienionych jest 55 pozycji, a przedstawione tylko 54 książki (być może wkradł się mały błąd odnośnie liczby pozycji).

Warto dodać, że chlubną tradycję wyżej wymienionych serii wydawniczych kontynuuje obecnie Wydawnictwo Wielki Sen („Seria z Warszawą”) i LTW (seria „Kryminał”) – może i tu powstaną kiedyś katalogi. Wspaniałym uzupełnieniem do katalogu są tzw. Klubowe Sety, czyli książki zawierające po 100 recenzji (sporządzonych przez Klubowiczów) polskich kryminałów każda. Do tej pory wydano cztery takie książki, a „Czwarta Seta” to „biały kruk” (Ciąg dalszy nastąpi ? – bo na pewno jest mile widziany!). Wiele polskich powieści milicyjnych zostało również opisanych w książce stricte naukowej „Otwierać, Milicja!” Doroty Skotarczak (książka ta wciąż czeka na recenzję w Klubie).

Uważam, że katalog „Serią po kryminałach” jest niezbędny dla każdego konesera kryminałów PRL (kryminałologa), a także dla badaczy PRL-ogizmów (neologizm dotyczący wszelkich aspektów życia w PRL-u), których kryminały są kopalnią. To również bardzo użyteczny podręcznik dla osób recenzujących kryminały na stronie internetowej Mord-u, gdyż dzięki niemu mogą ustalić, jakie książki nie były jeszcze recenzowane. Mnie natomiast marzy się wydanie tego katalogu uzupełnionego o książki z serii: „Biblioteczka Przygód Żołnierskich”, z których część została zrecenzowanych w Klubie, a także o wspomniane serie efemeryczne (to jest jak najbardziej możliwe). Ale to nie wszystko ! Marzy mi się nawet skatalogowanie wszystkich kryminałów z PRL wydanych poza seriami (to chyba niemożliwe ?). I tych marzeń – z uwagi na to, że są dobre – nie wyzbędę się.

Jeszcze raz chwała autorom, a także poszanowanie dla wszystkich Klubowiczów. A ja na razie odpocznę od recenzowania, by po nabraniu sił i zakupieniu kolejnych książek, powrócić do niego.

Z (milicyjnym?) pozdrowieniem „Czuwaj”. Robert Żebrowski