- Autor: Georges Simenon
- Tytuł: Cierpliwość Maigreta
- Przekład: Joanna Kluza
- Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
- Seria: Maigret (tom 64)
- Rok wydania: 1995
- Recenzent: Grzegorz Cielecki
LINK Recenzja Mariusza Młyńskiego

Kiedy kobieta przestaje być kusząca dla inspektora Maigret
„Cierpliwość Maigreta” należy do późnych przygód paryskiego inspektora. Mamy tu nawet do czynienia z pewnym przesileniem. Maigret konstatuje, że za niewiele ponad dwa lata będzie może musiał przejść na emeryturę, osiągnąwszy 55 lat. Teraz ma zatem niecałe 53 i czuje się w pełni sił. Dostrzega uroki lipcowego ciepła, cieszy na homara w majonezie, którego pani Maigret ma zaserwować w południe. A przypominając sobie najbardziej niebezpieczne aresztowanie przychodzi mu od razu na myśl banda Polaków, którą ujął w biały dzień, wśród ulicznego tłumu i to bez jednego strzału. A zatem akcent polski znowu (to nie pierwszy raz) jak się patrzy.
Tym razem inspektor Jules Maigret musi zająć się sprawą morderstwa niejakiego Manuela Palmariego, którego ktoś kropnął z jego własnego pistoletu, z bliska, w jego domu zresztą. Palmari był to zresztą stary gangster, znany Maigretowi, zajmował się bowiem przed laty obrabianiem sklepów jubilerskich. Na starość się ponoć ustatkował, u boku dużo młodszej kobiety i chciał spokojnie dociągnąć do śmierci naturalnej. Ale czy to aby prawda? W wyjaśnieniu sprawy uczestniczy także komisarz Clerdent oraz sędzia śledczy Ancelin (w pierwszej chwili myślałem, że słowo to brzmi Arcelin – ale to przecież wieś pod Płońskiem, po trasie kolejowej na Sierpc). Pierwsze podejrzenie musi oczywiście paść na Aline, kobietę mieszkającą z denatem. Przecież była dużo młodsza. Może miała już dość zajmowania się starcem i chciała pooddychać pełną piersią u boku kogoś w bardziej zbliżonym wieku do swego? A może chodziło o przejęcie majątku? Maigret jak zwykle nie podejrzewa nikogo, a jednocześnie podejrzewa wszystkich. Trudno bowiem wyciągnąć jednoznaczne wnioski z takiej rozmowy: ’-Sądzi pan, że go kochała, pomimo różnicy wieku? – Doświadczenie mnie nauczyło, że dla kobiet, przynajmniej niektórych, wiek nie ma znaczenia”. A zatem Maigret chodzi, rozpytuje, to pogada z gospodynią, to wstąpi do lokalu „U Owernijczyka”. Poznajemy szereg rozmaitych postaci – od nauczyciela wychowania fizycznego, poprzez zrzędliwą dozorczynię, po dystrybutora samochodów marki włoskiej. Inspektor, jak zwykł, ma gdzie powęszyć, poprzyglądać się, pogadać i wreszcie wyciągnąć właściwe wnioski. „Cierpliwość Maigreta” wyszła w roku 1966, ale można odnieść wrażenie, że Maigret przebywa w paryskim bezczasie i równie dobrze tę powieść można by umieść ze dwie dekady wcześniej. Bo najważniejszy jest człowiek i psychologia, a ta wszak się nie zmienia tak bardzo. Cały czas daje także o sobie znać witalność Maigreta. Stąd zapewne wzmianka o trzeciorzędnej knajpie ze striptizem oraz sklepie specjalistycznym z damską fantazyjną bielizną. Z kolei obserwacja zachowania niejakiego Fernada Barillarda daje asumpt do następującej konstatacji: „- Przystojny mężczyzna. Zdziwiłbym się, gdyby zadowolił się jedną kobietą, zwłaszcza, że jego żona wydaje mi się dla niego za blada”. To tylko takie spostrzeżenia, sam inspektor jest bowiem w tych sprawach raczej powściągliwy, czego nie można powiedzieć o Simenonie, który przyznawał się do iluś tam tysięcy kobiet. Inspektor pozostaje wierny pani Maigret, a z uroków życia zostawia sobie gastronomię.Pewnego wieczora, oczywiście w ramach czynności służbowych, konsumuje pellę i sałatkę nicejską; popija te frykasy wytrawnym Tavelem. Jak zatem się domyślamy, lektura „Cierpliwości Maigreta” to prawdziwa przyjemność. Plasuję ten tytuł nieco wyżej od przeciętnej w serii. Po tej powieści Simenon napisał jeszcze 12 tomów o Maigrecie, co mu zajęło sześc lat, po czym w roku 1972 zamknął cykl, a szkoda. Wszak żył jeszcze do roku 1989.
Czas mało się ima Maigreta. Po lekturze tytułu, który losowo wpada w ręce, jak ten właśnie, ma się ochotę na następny. Spokojnie, niespiesznie, za jakiś czas, ale na pewno. Dlatego cieszy mnie, nie tylko że opowieści o sprawach tego cierpliwego (z wiekiem coraz bardziej, inspektora) są u nas wznawiane, ale że tłumaczone sa tytuły, które nigdy jeszcze po polsku nie wyszły. Pozostaje mieć nadzieję, że wydawnictwo C&T dopełni dzieła i będzie można cieszyć się za jakiś czas kolekcją 75 tomów powieściowych, a pozostaje jeszcze blisko 30 opowiadań.
