Rowiński Aleksander – Świat się kończy 406/2025

  • Autor: Rowiński Aleksander
  • Tytuł: Świat się kończy
  • Wydawnictwo: Iskry
  • Seria: Klub Srebrnego Klucza
  • Rok wydania: 1972
  • Nakład: 100000
  • Recenzent: Mariusz Młyński

LINK Recenzja Ewy Helleńskiej
LINK Recenzja Wiesława Kota

Zacznijmy od tego, że Aleksander Rowiński (1931 – 2021) nie był typowym autorem kryminałów; był to reportażysta, który zresztą współredagował serię „Ekspres Reporterów”, a jego twórczość powieściowa jest do policzenia na palcach jednej ręki. I „Świat się kończy” to również bardziej reportaż niż kryminał; autor zresztą bardzo szybko daje nam do zrozumienia, że jego powieść to „raport ze sprawy” i głównie będziemy mieli do czynienia z przypuszczeniami „czy sprawa zamordowania córki jubilera okaże się klasyczną zagadką kryminalną, czy wydarzeniem specjalnym, wyłącznie dla psychiatrów”.

Mamy więc morderstwo – dwudziestoletnia dziewczyna zostaje zadźgana nożem w niedzielne popołudnie we własnym domu; prowadzący śledztwo major Rymsza mówi autorowi, że po opublikowaniu rysunkowego portretu domniemanego mordercy zgłosiło się kilkadziesiąt osób ale nie przyniosło to żadnego efektu. Wśród zgłaszających się osób znajduje się Czesława Kruk, młoda dziewczyna twierdząca, że przebywa w Krakowie na kuracji; twierdzi ona, że na rysunku rozpoznała mężczyznę o pseudonimie Plomba, menadżera imprez estradowych, którego oskarża o zgwałcenie. Od tej pory Czesława Kruk jest obserwowana; jej podejrzane poruszanie się po Warszawie sprawia, że zostaje zatrzymana. Major Rymsza zostawia autora z magnetofonem oraz trzema krążkami taśmy z nagranymi zeznaniami dziewczyny.

I w ten sposób autor poznaje życie Czesławy Kruk, młodej dziewczyny z mazowieckiej wsi, wysłuchuje jej intymnych zwierzeń na temat jej ocierających się o nimfomanię związków z mężczyznami, jej dziecka oddanego do adopcji, pragnienia samobójczej śmierci, niechcianego małżeństwa i ucieczki od męża oraz kolędowania po całej Polsce. A my, oprócz tych zwierzeń, czytamy zeznania poznanych przez nią osób oraz badających ją psychiatrów – i dlatego uważam, że książce bliżej jest do reportażu niż kryminału. I, co prawda, konsekwencją opowieści Czesławy Kruk jest zatrzymanie mordercy córki jubilera oraz odkrycie przerażających motywów tej zbrodni ale i tak mamy cały czas wrażenie, że jest to tylko dodatek do psychiatrycznych dywagacji o odpowiedzialności za swoje czyny oraz o powiązaniu patologicznego nakazu mordowania z jego zamiarem. A na końcu mamy już czysto techniczne rozważania o tym, czy natrętne myśli o morderstwie nie są skutkiem uszkodzenia mózgu – niewątpliwie są to istotne zagadnienia ale czy jest na nie miejsce w czysto rozrywkowym Klubie Srebrnego Klucza? Książka nie jest zła ale myślę, że powinna znaleźć się w jakimś reporterskim cyklu – a może uznano, że zbrodnia nie jest tylko okazją do intrygującej zagadki ale też i do poważnej dyskusji? Zastanawia mnie też, ile autentyczności jest w tej historii – skoro mamy do czynienia z reportażem, to jego temat nie został wzięty znikąd; żadnych informacji potwierdzających tę teorię jednak nie znalazłem.

A jako ciekawostkę mam dwa fakty: po pierwsze, w 1973 roku książkę wydali Szwedzi pod tytułem „Fallet Maria” czyli „Sprawa Marii” – pewnie to miała być „Sprawa Marioli”, bo takiego imienia często używała Czesława Kruk. A po drugie, w 1977 roku w gdańskim Teatrze Publicystyki na Przymorzu w nieistniejącym od 1989 roku klubie „Pinezka” przy ulicy Lumumby (od 1990 roku Jagiellońska) wystawiono na podstawie tej książki monodram pod tytułem „Świat się kończy czyli historia Czesławy K.”; wystąpiła w nim aktorka Teatru Wybrzeże Wanda Neumann.