- Autor: Łastik Salomon
- Tytuł: Dom na Wiśniowej. Reportaże z milicyjnej izby dziecka.
- Wydawnictwo: Książka i Wiedza
- Rok wydania: 1960
- Nakład: 10251
- Recenzent: Robert Żebrowski

My, dzieci z milicyjnej izby dziecka
Recenzowana pozycja liczy 221 stron, a jej cena okładkowa to 16 zł. Autor opisał w niej działalność Izby Dziecka MO m. st. Warszawy znajdującej się na Mokotowie przy ul. Wiśniowej 44, a także sylwetki części jej ówczesnych wychowanków, jak również drogę przestępczą niektórych z nich.
W zebraniu materiałów do książki pomagała mu psycholog Izby – mgr Krzyżanowska. Warto wiedzieć, że inicjatorką powstania milicyjnych izb dziecka była porucznik Jadwiga Blond – naczelnik Wydziału ds. Nieletnich w KG MO.
W książce opisana jest procedura obowiązująca przy przyjmowaniu nieletniego do placówki oraz przedstawiona ankieta personalna, którą trzeba było przy tym wypełnić. Ciekawostką są liczne teksty piosenek o tematyce kryminalnej, popularnych w środowiskach przestępczych nieletnich. Mamy też załączony pamiętnik wychowanka – Staśka G., który był harcerzem, włamywaczem i nożownikiem, a nade wszystko zbieraczem militariów z ostatniej wojny. I choć „zgodnie z regulaminem nie wolno nam przyjmować do izby nieletnich, którzy posługiwali się nożem”, to z uwagi na okoliczności sprawcy Stasiek został przyjęty.
Najbardziej rozwiniętym w „Domu na Wiśniowej” wątkiem kryminalnym jest działalność bandy „Wamp”, liczącej siedemnaście osób obojga płci, w wieku od 14 do 23 lat. Kierowała nią dziewczyna o ps. „Iskra”. Grupa ta dokonywała przestępstw w latach: 1956-1957. W szajce tej była szesnastoletnia „Błyskawica”, która po rozbiciu gangu trafiła na Wiśniową. Głównym jej zadaniem było niepostrzeżenie przejść przez kawiarnię lub bar i wypatrzeć bogatego faceta-cudzoziemca do oskubania. Po wykonaniu zadania, do dzieła przystępowała któraś ze starszych dziewczyn: „Astra”, „Francuz”, Jola albo „Iskra”. Zwabiały one klientów do konkretnych budynków, gdzie czekali już na frajera ich koledzy uzbrojeni w kastety i pałki. Zabierali oni delikwentom zegarki, sygnety, łańcuszki, papierośnice oraz walutę. Na rozbojach jednak banda nie poprzestawała. Dokonywali też włamań do kiosków i sklepów jubilerskich.
Podobnie rzecz się miała odnośnie innej wychowanki Izby – Dzidki. Jej chłopak Józek nauczył ją jak „kapować” (w stołecznych lokalach: kawiarnia „WAT” na Bemowie, restauracje: „Stolica”, „Polonia”, „Kopciuszek” i „Błękitna”), „odstawiać” (do lasku na Bemowie lub na Powązki) i „opędzlować” eleganckich frajerów. Tak przygotowane ofiary obrabiali jej kumple.
Opowiadania dotyczące życia i „twórczości” nieletnich „pensjonariuszy” MID są smutne, przygnębiające i czasami przerażające. Tematyka ośrodków odosobnienia dla osób nieletnich rzadko była spotykana w książkach w PRL-u, a i teraz nie jest inaczej. Podobnie rzecz się ma w odniesieniu do przestępczości nieletnich z lat 50. Myślę, że pozycja ta może przypaść do gustu Klubowiczom i to nie tylko z Mokotowa, czy innych dzielnic stolicy.
PRL-ogizmy: warszawskie – Dworzec Główny, Dom Młodzieżowy im. Hanki Sawickiej na ul. Puławskiej (nr 97), Technikum Przemysłu Cukierniczego (powstało w roku 1952 przy Zakładach im. 22 Lipca), Ministerstwo Handlu Zagranicznego (działało w latach 1949-1974) , kawiarnia „Muranów” (przy kinie?), kina – „Iluzjon” i „Oka”, a także Schronisko dla Nieletnich Dziewcząt w Sopocie, Dom Dziecka w Gorzycku, Zakład Wychowawczy w Pilicy, dzielnice Piaseczna: „Kradziejów” (pijacka), „Nadarzyńska” (chuligańska) i „Pekin”, filmy: „Wolne miasto” (1958), „Widmo” (1955), „Klub kobiet” (1956) i „Awantura w zaświatach” (1941), seria książek biblioteka „Tygrysa”, samochody – Star 20, milicyjny Willis i Warszawa, gazeta „Życie Warszawy” oraz SKO (Szkolna Kasa Oszczędności).
