- Autor: Szczypiorski Andrzej
- Tytuł: Na tropie Damiana
- Wydawnictwo: Biuro Wydawniczo-Propagandowe RSW „Prasa-Książka-Ruch”
- Rok wydania: 1973
- Nakład: 60260
- Recenzent: Robert Żebrowski

Paryski ekspres
Andrzej Szczypiorski (1928-2000) Klubowiczom jest bardziej znany jako Maurice S. Andrews, gdyż Andrewsa mamy cztery recenzje trzech pozycji, a Szczypiorskiego tylko jedną. Dziś kolej na drugą. Powieść „Na tropie Damiana” liczy 191 stron, a cena okładkowa to 16 zł.
Akcja toczy się w Polsce (okolice Błonia, Warszawa i Teresin), Francji (Paryż) i Austrii (Salzburg), na początku lat 70.
Janek Borkowski, Wacek Kopczyński i Kazik Skwara, wraz ze swoją klasa, wyjechali na wycieczkę szkolną do Płocka. Kiedy stamtąd wracali, pod Błoniem stali się świadkami wypadku drogowego – na szczęście bez ofiar śmiertelnych – w którym udział wziął motocyklista na WFM-ce (mierniczy Gazda z Teresina) oraz dwaj mężczyźni (inżynierzy Gawdzik i Lityński z Warszawy) podróżujący sześciocylindrowym Volvo (rok produkcji 1969) nr rej. WE-86-04 [dzielnica Śródmieście]. Parę minut wcześniej jeden z tych mężczyzn podjął małą paczkę wyrzuconą na wysokości przejazdu kolejowego przez pasażera pociągu ekspresowego relacji Paryż-Warszawa. Ciekawski Kazik wyszedł z autokaru, by przyjrzeć się wypadkowi z bliska, a jeden z pasażerów samochodu coś do niego zagadał. Kiedy na miejscu pojawiła się milicyjna Warszawa, szkolny autokar odjechał do Warszawy. Trzej koledzy rozstali się na mieście i każdy z nich miał się udać prosto do domu.
Następnego dnia Kazik nie pojawił się w szkole. Okazało się, że po wycieczce nie dotarł też do domu. Sprawą jego zaginięcia zajął się porucznik Walendziak. W jakiś czas potem do domu przyszedł list od Kazika, który pisał, że jest w Radomiu. Treść listu była bez ładu i składu, a czytający go Janek i Wacek domyślili się, że jest w nim jakaś zaszyfrowana wiadomość. Chłopcy dziwili się też wyjazdowi kolegi do Radomia, bo Skwara nie był jakimś globtroterem (w swoim nastoletnim życiu, poza Warszawą, „był raz w Garwolinie i dwa razy nad morzem”, no i w Płocku). Za niedługo pojawił się w domu i sam Kazik. Okazało się, że w drodze ze szkoły do domu został porwany przez kierowcę Wartburga (nr rej. WO-55-02 [dzielnica Mokotów]), który zrewidował go, szukając u niego jakiejś paczki, a następnie wywiózł i zamknął samego w jakimś mieszkaniu, z któremu chłopakowi sprytnie udało się uciec.
No i zaczęła się kołomyja. Chłopcy prowadzili swoje śledztwo „przesłuchując” świadków, prowadząc obserwację podejrzanych i meliny, podwładni niejakiego Damiana (Chudy i Albinos) szukali zaginionej paczki, którą jeden z inżynierów upchnął do kurtki Kazika, bez wiedzy chłopaka, a która później z tej kurtki gdzieś musiała wypaść, Pełnomocnik (przełożony Damiana z Salzburga) wysłał pannę Coral Winkler do Polski, by wyjaśniła, dlaczego nie wpłynęły pieniądze za „wysłany” z ekspresu towar, komisarz Verney z paryskiej Prefektury Policji na Quai des Orfevres wysłał do Salzburga inspektora Legranda w celu zatrzymania – z pomocą tamtejszego komisarza Zimayera – członków gangu Pełnomocnika, a Brissota do Warszawy, do współpracy z polską milicją, nasza zaś milicja spokojnie prowadziła swoje czynności. Wkrótce sierżant Lewandowski z posterunku MO w Teresinie przyjął zgłoszenie o pobiciu biorącego udział w wypadku motocyklisty, a w stolicy doszło do zabójstwa niejakiego Jana Tomali, który został zasztyletowany we własnym mieszkaniu. Zdarzenie to przyspieszyło milicyjne śledztwo.
Co zawierała paczka? Kim był Damian? Kto dokonał morderstwa? Jak zakończyły się wszystkie wątki w tej sprawie? O tym przeczytajcie sami. Myślę, że warto. Jak widać autor zaserwował nam w tej powieści dość dużo atrakcji i szkoda z nich nie skorzystać. Powieść kierowana jest do młodzieży, ale wątek międzynarodowy może zainteresować też dorosłych.
PRL-ogizmy: warszawskie – autobus linii „B” (linię zlikwidowano 1 października 1993 roku i przekształcono w linię 522), ul. Nowotki (od roku 1990 – ul. Generała Władysława Andersa) i [Spółdzielczy Dom Handlowy] „Sezam” (istniał w latach 1969-2014, przy ul. Marszałkowskiej 126/134), samochody – Volvo (typ 164, produkowany w latach 1968-1975; na okładce jest błąd w przedstawieniu maskownicy pojazdu: pasek na niej powinien biec od górnego prawego rogu, a nie od lewego), Warszawa, Wartburg i Peugeot.
