- Autor: Seidler Barbara
- Tytuł: Skłóceni z prawem
- Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
- Rok wydania: 1972
- Nakład: 20283
- Recenzent: Robert Żebrowski

Ucieczka niebem, choć z metą w więzieniu
Kolejny tom reportaży – tym razem aż trzydziestu jeden – Barbary Seidler (autorka ma obecnie 96 lat, ciekawe, czy jej zdrowie pozwoliłoby na spotkanie z Klubowiczami) liczy 389 stron, a jego cena okładkowa to 40 zł. Wybrałem z niego „Ucieczkę niebem” liczącą 8 stron, opublikowaną w prasie we wrześniu 1970 roku.
Reportaż ten zawiera opis aż trzech aktów terrorystycznych na pokładach samolotów „LOT”. Pierwszy miał miejsce na trasie Katowice – Warszawa. W samolocie było 27 pasażerów i 4 członków załogi. Sprawcą był 27=letni mężczyzna, który posiadał dynamit. Wybuchł on zaraz po starcie, a zamachowiec stracił rękę oraz oko i miał zeszpeconą twarz.
Kolejny przypadek wydarzył się w samolocie lecącym ze Szczecina. Waldemar F. sterroryzował załogę granatem, z którego wyjął zawleczkę, nakazując lot do Hamburga. Kapitan dyskretnie skontaktował się z enerdowskim lotniskiem „Berlin – Schoenefeld” i poprosił o wygaszenie napisów z jego nazwą. Po wylądowaniu napastnik został zatrzymany. Zamiast polecieć do Hamburga, pojechał do Wrocławia, do tamtejszego więzienia. Tam, poza uprowadzeniem statku powietrznego, usłyszał jeszcze sześć innych zarzutów.
Trzecie zdarzenie miało miejsce w czasie lotu z Katowic do Warszawy. 18-letni Roman J. ze straszakiem i 19-letni Andrzej R. z brzytwą usiłowali dostać się do kabiny pilota, by zmusić go do lotu do Wiednia. Okazało się, że była ona zamknięta. Chłopcy po raz pierwszy lecieli samolotem i nie wiedzieli o tym, że kabina jest zamykana od wewnątrz. Kiedy stwierdzili bezskuteczność swoich działań, wrócili na swoje miejsca. Dopiero na „Okęciu” „usiedli” gdzie indziej.
Ciekawe były te przypadki, choć nie wszystkie informacje, których bym oczekiwał, znalazły się w tym reportażu. Jednak wszystkie relacje z czasów PRL dotyczące terroryzmu lotniczego w samolotach „LOT” są dla mnie interesujące.
