Piecuch Henryk – Halo? Służba graniczna 213/2026

  • Autor: Piecuch Henryk
  • Tytuł: Halo? Służba graniczna
  • Wydawnictwo: MON
  • Rok wydania: 1982
  • Nakład: 20250
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Gra w durnia z wopistami na i poza granicznymi placówkami kontrolnymi

Henryk Piecuch (ur. 1939) to emerytowany pułkownik Wojsk Ochrony Pogranicza. Recenzowana pozycja liczy 191 stron, a jej cena okładkowa to 35 zł. Zawiera 18 opowiadań z życia służby granicznej.

Akcja toczy się w Szczecinie, Zgorzelcu i Szklarskiej Porębie, czyli nad Bałtykiem, nad Nysą Łużycką i w Karkonoszach, w różnych latach.

Mamy w nich: usiłowanie porwania statku pasażerskiego, liczne sprawy dotyczące przemytu towaru (m. in. z wykorzystaniem wagonów kolejowych, latającego modelu samolotu i … spiningu), nielegalne przekraczania granicy, przekraczanie na podstawie fałszywych dokumentów, napad rabunkowy, a nawet zabójstwo, w które gang chciał wrobić przypadkowo spotkanego cywila, który okazał się być … wopistą.

Z żołnierzy WOP najczęściej pojawiał się chyba kapitan Andrzej Eumisz, a „zielonym mundurom” pomagała też MO i Harcerska Służba Graniczna.

Ogólnie lubię opowiadania dotyczące WOP. Te również są ciekawe, a co ważne można się z nich nauczyć tego jak być sprytniejszym od złoczyńców, a to się w życiu zawsze może przydać.

PRL-ogizmy: samochody – Skoda, Wartburg, Polski Fiat, Fiat 127, Zaporożec, Nysa, gazik, motorower Komar, motocykl WSK, gazety – „Życie Warszawy”, „Kurier Szczeciński” i „Granica”, lokale gastronomiczne – restauracje „Orbis”, „Kaprys” i „Karkonosze” w Szklarskiej Porębie, restauracja „Maria” i karczma „Piastowska” w Zgorzelcu, wrocławski „Grand”, Desa, Dom Książki, PGR, Huta [„Józefina”, a potem „Julia”] w Szklarskiej Porębie, a także nieistniejące już państwa – RFN, NRD, Czechosłowacja i Jugosławia.