Kern Jerzy Ludwik – Ferdynand Wspaniały 31/2026

  • Autor: Kern Jerzy Ludwik
  • Tytuł: Ferdynand Wspaniały
  • Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
  • Rok wydania: 1963
  • Nakład: 30234
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Pociągowi rabusie

Ludwika Jerzego Kerna (1920-2010) powinni znać wszyscy, za sprawą książki „Ferdynand Wspaniały” właśnie, która była lekturą szkolną, i na podstawie której – oraz wydanej dwa lata później, czyli w roku 1965, kontynuacji pt. „Zbudź się, Ferdynandzie” – w latach 70. nakręcono siedmioodcinkowy serial animowany. Pozostałe najbardziej znane książki tego autora to: „Proszę słonia” (również sfilmowana) i „Karampuk”.

Tytułowy bohater – pies rasy nieokreślonej – marzył o tym, by żyć jak człowiek, mówić jak człowiek, chodzić na dwóch łapach i być wytwornie ubranym. W snach przeżywał swoje „ludzkie” przygody. Ja na zawsze zapamiętałem tę, w której wyleciał w niebo hotelową windą, która nie zatrzymała się na ostatnim piętrze. W rozdziale XVI i XVII (strony 84-91) mamy opisaną przygodę kryminalną. Zdarzyła się ona w pociągu, którym Ferdynand podróżował. W czasie jazdy, kiedy był sam w przedziale, zasnął. W pewnej chwili do przedziału weszło dwóch mężczyzn z nasuniętymi na oczy cyklistkami, którzy postanowili okraść śpiącego pasażera z ubrania, pieniędzy i zegarka. Kiedy pociąg wjechał w tunel, przystąpili do działania. Sprawa ta miała swój ciąg dalszy na komisariacie, u pana komisarza.

Książka ta zawsze była dla mnie dziwna i zupełnie odrealniona. Cieszę się jednak, że udało mi się znaleźć w niej – całkiem sympatyczny – wątek kryminalny, który dzieciakom i teraz powinien się podobać. Ale tylko dzieciakom, bo reszta jest już za duża i za poważna, i za bardzo zajęta.