Gilbert Keith Chesterton – Głowa Cezara w: O mądrości Ojca Browna (The Windsom of Father Brown) 283/2026

  • Autor: Gilbert Keith Chesterton
  • Tytuł: Głowa Cezara w: O mądrości Ojca Browna (The Windsom of Father Brown)
  • Wydawnictwo: Biblioteka Groszowa
  • Cykl: Przygody księdza Browna
  • Rok wydania: 1928
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Zgubne hobby

Recenzja opowiadania z cyklu „Przygody księdza Browna” jest jedynie pretekstem do przedstawienia międzywojennego wydawnictwa „Biblioteka Groszowa” (a właściwie Bibljoteka Groszowa”).

Założył je księgarz i wydawca Ludwik Fiszer (1890-1962) w roku 1925, a swoją siedzibę miało przy ul. Moniuszki 11 w Warszawie. Wydawał w nim serię tanich powieści, rodzimych i zagranicznych autorów, w cenie 95 gr za egzemplarz (choć wkrótce pojawiły się też książki w wyższej cenie), które z założenia miały ukazywać się co tydzień. Ostatnie książki wydano w roku 1938. W sumie wyszło nie mniej niż 459 pozycji (tyloma tytułami „BG” dysponuje Biblioteka Narodowa). Wśród autorów znajdujemy m. in. takie nazwiska jak: Agatha Christie, Dashiell Hammett, Filip MacDonald, Jack London, A. Conan Doyle, G.K. Chesterton, E.T.A. Hoffman, H.G. Wells, Juliusz Verne, hrabia Derr Biggers, Edgar Wallace, S.S. van Dine, E.C. Bentley, Piotr Godek, Janusz Meissner, Józef Jeremski i Aleksander Błażejowski, a więc „kryminałolodzy” nie powinni narzekać. Wydawnictwo korzystało z warszawskiej „Drukarni Bankowej”. Katalog wydawniczy z roku 1926 roku można obejrzeć tu: Nowości wydawnicze , [1926] | Polona .

Gilbert Keith Chesterton żył w latach 1874-1936. Recenzowana pozycja liczy 302 strony, a zawiera 12 opowiadań. Po raz pierwszy wydano ją w roku 1914. Opowiadanie „Głowa Cezara” liczy 31 stron. Jego akcja toczy się w Londynie, ale nie potrafię określić kiedy.

Nie tak dawny jeszcze rywal ojca Browna, katolickiego kapłana z Cobhole w hrabstwie Essex – przestępca Flambeau jest już prywatnym detektywem i przyjacielem księdza. Któregoś dnia przebywali razem w jednej z londyńskich tawern. W pewnej chwili duchowny poprosił detektywa, aby poszedł za człowiekiem, którego właśnie zobaczył za oknem, a który wg niego miał przyprawiony nos. Flambeau szybko wyszedł z karczmy i ruszył za mężczyzną. W tym momencie do księdza podeszła rudowłosa dziewczyna. Zrobiła tak, bo usłyszała słowa o mężczyźnie z przyprawionym nosem, którego znała, choć nie z imienia i nazwiska. Przedstawiła się jako Christabel Carstairs i opowiedziała mu o sytuacji, w której się znalazła. Jej ojciec – pułkownik był kolekcjonerem rzymskich monet. Poza nią miał jeszcze dwóch synów: Gilesa, którego z uwagi na pewne przewinienie wysłał do Australii i Antera, którego przed swoją śmiercią ustanowił spadkobiercą kolekcji monet – dziewczyna zaś w spadku miała dostać gotówkę. Po śmierci ojca, rodzeństwo pozostawiło mieszkanie w Londynie, a zamieszkało w domku w południowej Walii. Anter oddał się całkowicie pasji kolekcjonerskiej, a Christabel zaprzyjaźniła się z Filipem Hawkerem. Kiedy któregoś dnia jej brat wracał do domu z przesyłką kolejnych monet do kolekcji, jedna wypadła mu. Gdy dziewczyna podniosła ją stwierdziła, że głowa na niej bardzo przypomina głowę Filipa. Postanowiła więc obdarzyć przyjaciela tym numizmatem. Kiedy spotykała się z nim i dała prezent, pojawił się jakiś brodacz, cały ubrany na czarno, który zażądał przekazania mu monety. Filip przegonił go. Od tej pory jednak brodacz pojawiał się w okolicach domu rodzeństwa, nigdy jednak, kiedy w pobliżu był Anter. Któregoś dnia wszedł nawet do środka i dziewczyna musiała dać mu pieniądze, aby wyszedł. Wkrótce Anter i Christobel wyjechali do mieszkania w Londynie, na Fulham Place. Jednak brodacz i tam się pojawił. Brown i Flambeau obiecali dziewczynie, że go złapią.

Miłe i ciekawe opowiadanko. Może niezbyt skomplikowane, ale można przy nim przez paręnaście minut odpocząć. Postanowiłem, że z „Biblioteki Groszowej” tak szybko nie zrezygnuję i na celownik wziąłem kolejną z niej pozycję, wydany w roku 1930 zbiór dziewięciu opowiadań Petera Perry’ego i innych autorów zatytułowany „Nóż chiński”, w którym jedno ma dość intrygujący tytuł – „Wspomnienia inspektora francuskiej policji tajnej”.