- Autor: Falkowska Wanda
- Tytuł: Romans z paragrafem
- Wydawnictwo: KAW
- Seria: Współczesny Reportaż Polski
- Rok wydania: 1984
- Nakład: 30350
- Recenzent: Robert Żebrowski

Wyczuwalny tu wyraźny zapach wódki
Recenzowana pozycja liczy 277 stron, a jej cena okładkowa to 75 zł. Zawiera ona 22 opowiadania, w tym „Dwie prawdy” liczące 14 stron.
Sędzia z Warszawy spotkał w mieście N. dziennikarkę ze stolicy. Opowiedział jej ciekawe, niedawno zaistniałe, zdarzenie. Otóż kiedy siedział w tamtejszej restauracji „Ratuszowa” podszedł do niego jakiś mężczyzna. Okazało się, że był to jego podsądny sprzed ośmiu lat. Stanął on wówczas przed warszawskim sądem karnym za nielegalne posiadanie broni palnej w postaci pistoletu Walter kaliber 6,35. Został skazany na dwa lata pozbawienia wolności. Prokurator prowadził przeciwko niemu śledztwo o usiłowanie zabójstwa żony, z tegoż pistoletu, ale z uwagi na brak dowodów winy zostało ono umorzone. Na podstawie wyjaśnień złożonych przez podejrzanego, a potwierdzonych przez jego żonę i jej przyjaciela, zdarzenie miało następujący przebieg.
Anna zaprosiła do domu, na wspólną kolację z mężem, swojego przyjaciela z biura, w którym pracowała. Do kolacji była wódka i koniak. Okazało się, że obaj panowie w czasie wojny byli w partyzantce. I właśnie z czasów w AK gospodarz miał pistolet Walter, schowany w skrytce, o którym nikt poza nim nie wiedział. Wyjął więc broń i pokazał ją pozostałym. Następnie przeszli do pokoju telewizyjnego. Po jakimś czasie Anna wyszła, by przynieść coś jeszcze do picia. W chwilę potem padł strzał. Okazało się, że gospodyni postrzeliła się z pistoletu w brzuch. Wezwano pogotowie, a szybko przeprowadzona w szpitalu operacja uratowała jej życie. Natomiast jej mąż został aresztowany.
To była wersja oficjalna ze śledztwa i rozprawy. Skazany postanowił opowiedzieć sędziemu, co tak naprawdę wydarzyło się w jego mieszkaniu. Była to interesująca opowieść.
To bardzo trudny w odbiorze, przynajmniej dla mnie, zbiór reportaży. Miłości przeradzające się w nienawiść, zakochania prowadzące do zemsty, romanse, miłostki, niewierności małżeńskie, nieudane małżeństwa, niedojrzałe związki, toksyczne relacje, rozwody, przestępstwa seksualne i zabójstwa z pobudek seksualnych, z zazdrości i chęci zemsty, a nawet dzieciobójstwo. Sięgnąłem po tę książkę jedynie z recenzenckiego obowiązku, bo coś takiego powinno się czytać jedynie z bólem serca, gdyż – o czym należy przy lekturze pamiętać – są to historie z życia wzięte. Historie smutne, dramatyczne, tragiczne, niszczące życie i ofiar, i sprawców, i osób im bliskich. Skutkujące cierpieniem, traumą, długoletnim więzieniem. Ktoś, kto czerpałby z ich czytania przyjemność i zadowolenie, powinien głęboko zastanowić się nad tym, skąd się to u niego bierze i co tak naprawdę w nim drzemie.
