Graham Greene – Dziesiąty człowiek 182/2026

  • Autor: Graham Greene
  • Tytuł: Dziesiąty człowiek (The Tenth Man)
  • Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy PAX
  • Rok wydania: 1987
  • Nakład: 50350
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Każdy człowiek ma swojego sobowtóra?

Recenzowana pozycja liczy 94 strony, a jej cena okładkowa to 180 zł. Jest to zbiór trzech opowiadań, który po raz pierwszy wydano w roku 1985.

„Jim Braddon i zbrodniarz wojenny” jest szkicem liczącym cztery strony. Jim mieszkał w Filadelfii razem z żoną i dwójką dzieci. W czasie wojny nie był na froncie. Kilkukrotnie widział w gazetach zdjęcie Schreibera – głównego inspektora hitlerowskich obozów koncentracyjnych, ale tylko jedno z jego dzieci doszukało się w nim podobieństwa do tego zbrodniarza.

Schwytany jesienią 1945 roku dowódca niemieckiej łodzi podwodnej zeznał, że wysadził Schreibera w pontonie na wybrzeżu Meksyku. Nikt nie wiedział, że w drodze na brzeg zbrodniarz utonął.

Firma handlowa, w której pracował Braddon, wysłała go do Ameryki Środkowej i Południowej. Przeglądając w samolocie tygodnik „Life” trafił na artykuł o poszukiwaniach hitlerowca. W trakcie lotu do Meksyku samolot rozbił się, a z katastrofy ocalał jedynie Jim. Jednak wskutek silnego uderzenia całkowicie stracił pamięć. Udało mu się dotrzeć do stolicy Meksyku. Tam zobaczył plakat policyjny ze zdjęciem Schreibera. Widząc podobieństwo rysów twarzy wyciągnął logiczny wniosek, że to on sam jest poszukiwany. Na Braddona natknęło się meksykańskie rodzeństwo – Peter i Laureen (mało meksykańskie te imiona), które udzieliło mu schronienia. Jednak policji udało się go schwytać. Rodzeństwo postanowiło go odbić …

„Nikogo nie można winić” liczy 10 stron. Akcja toczy się w fikcyjnym państwie Latestia (przypominającej Estonię) na przełomie lat 1938/39. Richard Tripp – przedstawiciel firmy „Maszyny do szycia Singera” był agentem wywiadu brytyjskiego o kryptonimie B.720. Londyńska centrala uważała go za jednego z najrzetelniejszych agentów, nie wiedząc, że Tripp wysyła im całkowicie zmyślone meldunki i de facto nie ma żadnego informatora. Ostatnio zameldował, że zwerbował komendanta miejscowej policji. Z uwagi na bardzo rozbudowaną – oczywiście jedynie na papierze – siatkę szpiegowską Trippa, centrala wysłała mu do pomocy dwóch pracowników. „Ten Tripp – powiadają w Londynie – doprawdy zasługuje na odznaczenie. Służba jest dla niego ważniejsza niż żona. Świetnie się spisuje”. Na jego trop wpadł jednak niemiecki kontrwywiad …

Na podstawie tego opowiadania, Greene napisał powieść „Nasz człowiek w Hawanie”, w której m.in. maszyny do szycia zastąpił odkurzaczami. Zacząłem ją czytać, ale męczyła mnie i nie dokończyłem jej.

Trzecie opowiadanie – „Dziesiąty człowiek” – toczy się w czasie drugiej wojny światowej i nie podlega tematycznie naszemu Klubowi.

Trzeba przyznać, że opowiadania są ciekawe, pomysłowe i zaskakujące. Właśnie taki jest styl ich autora.