- Autor: Erkki Kario
- Tytuł: Przestępstwo pastora (Papin rikos)
- Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy PAX
- Rok wydania: 1980
- Nakład: 10330
- Recenzent: Robert Żebrowski

Śledztwo ścierwnika
Autor książki jest Finem, a pierwsze jej wydanie miało miejsce w roku 1968. Liczy ona 111 stron, a jej cena to 35 zł.
Akcja toczy się w Finlandii, ale nie potrafię określić kiedy.
„Bestialski mord, dokonany na młodej ekspedientce w miasteczku N., wzbudził sensację. Prasa tłustymi czcionkami podkreślała, że zabił pastor i że przyznał się do winy. Poinformowano, że funkcji pastora zrzekł się wcześniej”. Dziennikarz jednej z gazet udał się na rozprawę. Oskarżony Usko Kettunen potwierdził swoją winę. Sprawę jednak, dla wyjaśnienia wszystkich jej okoliczności, odroczono o miesiąc, a pastora aresztowano. Redaktor chciał się z nim spotkać, ale tamten się nie zgodził. Wobec tego dziennikarz powrócił do N., by zebrać stosowny materiał do reportażu.
W miasteczku spotkał się i rozmawiał z kilkoma osobami. Byli to: nowy pastor, doktor Lasse Sundman, policjant Peltonen, ławnik Karttunen, sklepikarz Suojanen – chłopak ofiary, sąsiadka ekspedientki, sprzedawca opału Liimatan. Wreszcie udało mu się spotkać też z oskarżonym. Pastor przekazał mu wtedy swoje notatki.
Śledztwo w sprawie zabójstwa prowadził komisarz Vanttinen. Z zebranego przez niego materiału dowodowego wynikało, że na trzonku noża, którym zabito dziewczynę, były odciski palców pastora, a na jego płaszczu ślady krwi tej samej grupy, jaką miała ofiara. Świadkowie widzieli, jak wychodził z pokoju ekspedientki, a do tego sam zadzwonił na policję, przyznał się i prosił by go aresztowano.
Dziennikarz zapoznał się z notatkami pastora. Czytając je stwierdził, że coś mu w nich nie pasuje. I nie chodziło wcale o ich treść.
Książka w swoim klimacie jest lekko surowa, prowadzone przez policję śledztwo dość siermiężne, a postacie raczej stereotypowe. To, co wyróżnia ją in plus to pogłębione psychologicznie rozmowy i przemyślenia o tematyce egzystencjalno-religijno-społecznej. Trzeba przyznać, że śledztwo prowadzone przez „ścierwnika”, przez swą prostotę i logiczność jest jak dla mnie wybitne, a co najważniejsze – było skuteczne.
