Dziwisz Elżbieta – Uczta Baltazara w: Ślepy traf i inne znakomite opowiadania sensacyjne i kryminalne 211/2026

  • Autor: Dziwisz Elżbieta
  • Tytuł: Uczta Baltazara w: Ślepy traf i inne znakomite opowiadania sensacyjne i kryminalne
  • Wydawnictwo: PZG RSW „Prasa – Książka – Ruch”
  • Czasopismo „Tak i Nie. Tygodnik Społeczno-Kulturalny
  • Seria: Dla zabicia czasu (t. 2)
  • Rok wydania: 1988
  • Nakład: 150192
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Siostry

Na serię „Dla zabicia czasu” składają się trzy 64-stronnicowe pozycje, wydane w roku 1988 w cenie 80 zł jako wydania specjalne – dodatki do tygodnika „Tak i Nie”, zawierające po kilka opowiadań sensacyjno-kryminalnych. Recenzowana pozycja zawiera ich osiem. „Uczta Baltazara” liczy 6 stron. Autorka – Elżbieta Dziwisz (1949-2019) jest dla mnie postacią nieznaną.

Akcja toczy się w Polsce, ale nie potrafię określić kiedy.

W mieszkaniu zmarłej matki spotkały się dwie jej córki – Krystyna i Maria. Zgodnie z wolą zmarłej wszystkie zgromadzone przez nią oszczędności tj. 5000 USD miały przypaść w całości tej która z nią mieszkała, a więc Krysi. Pieniądze schowane były w dolnej szufladzie bieliźniarki, lecz zniknęły. Krystyna, poza zarzutem kradzieży dolarów, wyrzuciła siostrze, że ta ukradła jej też męża. Zagroziła Marii, że jeśli nie zwróci przywłaszczonego spadku to powiadomi milicję. Wreszcie powiedziała, że jednak milicji nie wezwie, za to zabije Marysię.

Muszę przyznać, że kryminały, w których występują tylko dwie osoby, z których jedna – nie wiadomo jednak która – dopuściła się przestępstwa, są naprawdę intrygujące. Potrzeba dużych umiejętności, by stworzyć w tej konwencji ciekawą fabułę. Jeśli się to uda, to autor otrzymuje uzasadnione pochwały. A jak jest w tym przypadku? Jest trochę inaczej. Autorka wybrnęła z tej sytuacji w sposób, którego się nie spodziewałem, ale rozwiązanie to przyjąłem z wielką ulgą, bo atmosfera w opowiadaniu było już napięta do granic możliwości. W sumie wyszło całkiem nieźle.