Boglar Krystyna – Supergigant z motylem 34/2026

  • Autor: Boglar Krystyna
  • Tytuł: Supergigant z motylem
  • Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
  • Seria: Klub Siedmiu Przygód
  • Rok wydania: 1989
  • Nakład: 40250
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Na szlaku, gigancie i ciągu

Recenzowana pozycja liczy 119 stron, a jej cena okładkowa to 280 zł.

Akcja toczy się w kilku miejscach (Łukowo, Rewa, Gdynia, Sopot, Gdańsk, Ustka, Szczecin, Międzyzdroje i Wrocław), w roku 1987.

Przebywający na ucieczce z domu 15-letni Michał ps. Mściciel przybył do Łukowa. Spotkał tu innych „giganciaków” – 9-latków Kiszkę i Mrągwę, którzy byli żebrakami, złodziejaszkami i lubicielami „pyfka”. Na zaproszenie Michała do miasteczka przyjechał Księgowy. On to poznał Mściciela z innymi „nielatami” – Łysym i Lucusiem, synem gliniarza.

Michał i Księgowy stali się świadkami morderstwa. Czterech młodych facetów, w tym jeden anielskiej urody, pobiło ze skutkiem śmiertelnym właściciela karuzeli, alkoholika Antoniego Sytę. Dla zatarcia śladów podpalili oni jego barakowóz. Na szczęście chłopcy ugasili ogień. Kiedy stwierdzili zgon karuzelisty, uciekli stamtąd. Okazało się, że denat nosił ksywkę Stryj i był pośrednikiem w handlu narkotykami pomiędzy pewnym Turkiem a jednym Włochem. Zginął, bo sprzeniewierzył towar. Michał, tuż przed wtargnięciem facetów do barakowozu, widział jako Syta wyrzucił coś przez okienko. Kiedy potem wrócił tam, znalazł puszkę po ogórkach, w której były bibułki z białym proszkiem, a na samym dnie plik banknotów. Dwie bibułki zostawił na wszelki wypadek, a resztę rozsypał. Po naradzie z Kasjerem część kasy wysłali, jak zwykle, do swoich podopiecznych – dzieciaków w domach dziecka lub rodzinach zastępczych, a część została u Michała na kontynuowanie giganta. Mściciel postanowił sobie, że wykryje zabójców i dilerów w jednym, przede wszystkim zaś tego, którego zapamiętał, a który wyglądał jak cherubinek. Zadanie nie było łatwe. Okazało się, że tym, który może doprowadzić go do Przystojniaka jest Parowóz, bezwzględny diler spod sopockiego „Pewexu”. Sam jednak nie dałby rady zmierzyć się z gangiem. Musiał posiłkować się znajomkami ze „szlaku”, sopockim narkomanem, a wreszcie i milicją, w której rozpracowującym gang był kapitan Jarosław Tygielski.

To wcale nie jest łatwa książka. To opowiadanie o demoralizacji nieletnich, o handlu i zażywaniu narkotyków, o problemach domowych małoletnich i o … ateizmie. Większość bohaterów tej książki to postacie tragiczne, choć same do tego się nie przyznające. Książka dobrze ukazuje mechanizmy rządzące zarówno dostawcami, jak i odbiorcami dragów oraz zagrożenia, jakie niesie ze sobą udział w tym środowisku. Odnośnie zaś wstawek światopoglądowych o podłożu antyreligijnym – odniosłem wrażenie, że nawet lekko nerwowych – to są one w tej książce zupełnie niepotrzebne i zupełnie nie wiem, czemu miały służyć.

Cytat: „Mądrość ma uczniów, głupota tylko odbiorców”.

PRL-ogizmy: film „Elektroniczny morderca”, czyli „Terminator”, który w Polsce miał premierę 1 marca 1987 roku, gazeta „Trybuna Ludu”, samochody – Lancia Delta 4WD (produkowana od roku 1986) i Skoda, czekolada „Suchard” (czyli „Wawel”), bar „Frykas” w Gdańsku-Oliwie, restauracja „Jantar” w Ustce, restauracja „Lili” w Rewie.