Astrid Lindgren – Detektyw Blomkvist 9/2026

  • Autor: Astrid Lindgren
  • Tytuł: Detektyw Blomkvist (Masterdetektiven Blomkvist)
  • Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
  • Rok wydania: 1973
  • Nakład: 20277
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Urodzony, by być detektywem

Astrid Anna Emilia Lindgren (1907-2002) to najpopularniejsza szwedzka pisarka powieści dla dzieci i młodzieży. Cykle: „Pippi Langstrump”, czyli „Fizia Pończoszanka”, „Dzieci z Bullerbyn” będące lekturą szkolną, „Karlsson z Dachu” i „Emil ze Smalandii” (wszystkie sfilmowane) to jej sztandarowe pozycje, którymi mogliśmy się zaczytywać w czasach PRL-u.

Do grona tego należy też zaliczyć cykl „Detektyw Blomkvist”. Jego pierwszy tom – pod takim właśnie tytułem – swoja premierę w Szwecji miał w roku 1946 – okładka z prawej (w Polsce – w 1973), drugi – zatytułowany „Detektyw Blomkvist żyje niebezpiecznie” – ukazał się w roku 1951 (w Polsce – 2006), a trzeci – „Detektyw Blomkvist i Rasmus, rycerz Białej Róży” – w 1953 (1998). W roku 2015, w naszym kraju, wydano też „Przygody detektywa Blomkvista”, na które złożyły się wszystkie trzy części cyklu. Recenzowana pozycja liczy 139 stron, a jej cena okładkowa to 19 zł.

Akcja toczy się w Szwecji, w fikcyjnej miejscowości Lillkoping (być może wzorowane na Linkoping), ale nie potrafię określić kiedy (najpewniej w połowie lat 40.).

13-letni Kalle Blomkvist był detektywem, który rozwiązał już szereg spraw, ale tylko wymyślonych przez siebie. Do książkowych detektywów, na których się wzorował, należeli: Sherlock Holmes, Herkules Poirot, lord Peter Wimsey i Asbjorn Krag (bohater opowiadań i powieści Svena Elvestada, który zadebiutował w opowiadaniu z roku 1904 – po wojnie cykl ten wydało Wydawnictwo CM: „Pokój zmarłego. Czarna Gwiazda”, „Tajemnica torpedy”, „Człowiek z niebieskim szalem”). Chłopak przyjaźnił się z mieszkającymi nieopodal rówieśnikami: Andersem Bengtssonem i Evą-Lottą Lisander. Tworzyli oni bractwo Białej Róży. Ich adwersarzami byli: Sixte, Benka i Jonte, czyli Czerwona Róża. Któregoś dnia do Lisanderów przyjechał Einar Lindberg – wujek Evy. Już na wstępie spenetrował on piwnice ruin miejscowego zamku, otwierając drzwi do nich prowadzące wytrychem. Jego zachowanie wzbudziło w nastoletnim detektywie uzasadnione podejrzenie i skutkowało objęciem wujka nieprzerwaną obserwacją. Na wynik nie trzeba był długo czekać. Okazało się, że Einar kupił sobie latarkę, którejś nocy wyszedł z domu przez okno, a do tego miał na stanie rewolwer. Jakby tego było mało, nie wiedzieć czemu, dręczył Tusse – kota Evy.

Tymczasem Kalle przeczytał w gazecie artykuł pt. „Wielka kradzież biżuterii”. Dokonano jej w Sztokholmie, w mieszkaniu miejscowego bankiera. Po rozpruciu sejfu, skradziono biżuterię o wartości stu tysięcy koron. Dochodzenie w tej sprawie prowadził komisarz Stenberg, a pomagał mu podoficer z wydziału kryminalnego sztokholmskiej policji – Santesson. Długo nie mogli wpaść na trop trzech sprawców. Dopiero, kiedy sprawą zainteresował się Blomkvist, ruszyła ona z kopyta. Nietrudno się domyślić, że oba oba wątki zbiegły się, a do tego w dość ciekawy sposób.

Sverigizmy: gazeta „Svenska Dagblated” (dziennik założony w roku 1884), samochód „Volvo” (firma założona w roku 1927), opony „Gislaved” (wciąż są na rynku: „szwedzka jakość w rozsądnej cenie”), papierosy „Lucky Strike” (brytyjsko-amerykańskie), zamek w Gripsholm (urodził się tam król Zygmunt III Waza).

Książka lekka, zabawna i przyjemna. Mimo już starczego jej wieku, dzieciaki wciąż mogą ją czytać, i to nawet z wypiekami na twarzy. A Blomkvist, mimo, że dzieciak, okazał się rasowym detektywem.