- Autor: Dymitr Możajeff
- Tytuł: Wróciłeś, by zginąć
- Wydawnictwo: KAW
- Seria: Czerwona Okładka
- Rok wydania: 1977
- Recenzent: Mariusz Młyński

Profesor Palewski, który przed kilkoma miesiącami wrócił z USA do Polski po wieloletniej emigracji, zostaje zamordowany w swojej willi w Radości; milicyjny lekarz stwierdza, że zamordowano go cienkim, ostrym narzędziem ale dziwi go to, że weszło ono w ciało pod kątem prostym.
Tydzień przed śmiercią Palewski otrzymał list sugerujący mu, że skoro wrócił, to nie ominie go śmierć; prowadzący śledztwo porucznik Różycki idzie śladem tego listu. Ślady wiodą w przeszłość, a głównym podejrzanym staje się skrzypek Roman Potter – jego narzeczona popełniła samobójstwo kilka dni po wypłynięciu Palewskiego do USA.
Personalia autora mogą wskazywać na to, że jest to Rosjanin; myślę jednak, że jest to pseudonim – próżno szukać nazwiska tłumacza, a i akcja dzieje się w Polsce. Tak czy inaczej jest to książka rozkosznie nijaka – wszystko jest tu wręcz do bólu poprawne, nie ma żadnego elementu zaskoczenia, a postacie są jednowymiarowe. Powieść niczego po sobie nie pozostawia – przynajmniej dobrze, że nie ma się po niej kaca; ma się jednak poczucie zmarnowanego czasu.
