- Autor: Butenko Bohdan
- Tytuł: Miśka na tropie
- Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy „Nasza Księgarnia”
- Czasopismo: dwutygodnik „Płomyczek” (numery od 18 do 23)
- Rok wydania: 1970
- Nakład: nieznany
- Recenzent: Robert Żebrowski

Butenko pinxit
Trzeba przyznać, że PRL dawało dzieciom i młodzieży świetną możliwość edukacji i rozrywki poprzez czytanie czasopism im dedykowanych. „Miś”, „Płomyczek”, „Płomyk”, „Świerszczyk”, „Na Tropie”, „Przygoda”, „Nowy Świat Przygód”, „Świat Przygód”, „Świat Młodych”, „Na Przełaj”, „Dookoła Świata”, a także radzieckie miesięczniki: „Wiesiołyje kartinki” (z Karandaszem w roli głównej) i „Murziłki” – obligatoryjnie prenumerowane w szkole, stanowiły naprawdę mocny zestaw. W części z tych tytułów pojawiały się komiksy i opowiadania sensacyjne i kryminalne.
Autorem recenzowanego komiksu jest doskonale znany Bohdan Butenko – twórca takich postaci jak: Gucio i Cezar, Gapiszon i Kwapiszon. Swoje prace często podpisywał „Butenko pinxit”, przy czym słowo „pinxit” pochodzi z łaciny i znaczy „namalował”.
„Miśka na tropie” zadebiutowała w „Płomyczku” w numerze 18 z roku 1970 (16-30 IX), w którym zajęła aż cztery strony. W kolejnych pięciu numerach (czyli do 23 włącznie) komiks zajmował po dwie strony.
Miśka to młoda, sprytna, odważna i sprawna fizycznie dziewczyna. Któregoś dnia, idąc ulicą, zauważyła, że dwóch napastników uzbrojonych w pistolet porwało samochodem jakiegoś mężczyznę. Na miejscu zdarzenia pozostała zalakowana koperta, w której był kluczyk. Miśka zaniosła go do domu i wywiesiła ogłoszenie o znalezieniu koperty z kluczykiem, podając adres pod którym jest on do odebrania. Kluczyk schowała do wazonu. Pod nieobecność Miśki, w jej domu pojawili się obaj porywacze, lecz klucza nie znaleźli. Okazało się, że wcześniej ciotka dziewczyny pożyczyła wazon, w którym był on ukryty, swojej sąsiadce. W jakiś czas potem ci sami napastnicy porwali Miśkę. Umieścili ją w piwnicy, w której przebywał też porwany wcześniej mężczyzna. Był to profesor Miśczyn, który wynalazł eliksir niewidzialności, a flaszeczkę z nim schował do kasy pancernej, zamykanej właśnie tym kluczem z koperty. „Glukowit” wraz z kompanem chcieli mu ukraść wynalazek. Więźniowie postanowili uciec, jednak udało się to tylko Miśce. Przecisnęła się przez okienko usytuowane gdzieś tak na pierwszym piętrze (a przecież byli zamknięci w piwnicy !!!). Rozpoczął się wyścig o to, kto pierwszy dotrze do eliksiru …
Jaki ten komiks jest, każdy może zobaczyć na naszej klubowej stronie na FB. Mnie się podobał. Stylem trochę przypomina „Kwapiszona i tajemniczą szkatułkę”. Trzeba przyznać, ze Bohdan B. jest niepowtarzalny.
