Michałowski Roman – Wilcza jama 359/2025

  • Autor: Michałowski Roman
  • Tytuł: Wilcza jama
  • Wydawnictwo: Wielki Sen
  • Seria: Seria z Warszawą (# 95)
  • Rok wydania: 2017
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

LINK Klubowa Księgarnia

Toast „za tych, co na morzu”, czyli zakładowy full, szpiegowska fura i bezpieczniacki szlem

W tym roku miałem już do czynienia z Romanem Michałowskim, gdy recenzowałem jego powieść gazetową pt. „Bezimienni” z lat 1960/1961, wydaną w „Serii z Warszawą” – w roku 2016 – jako tom nr 85. „Wilcza jama” drukowana była w „Kurierze Lubelskim” w roku 1963. Książka liczy 227 stron.

Akcja toczy się w mieście wojewódzkim N. (w latach 1957-1975 było w Polsce 17 województw, ale nazwa żadnego z miast wojewódzkich nie zaczynała się na „N”; Nowy Sącz został stolicą województwa dopiero w roku 1975), kilku innych miejscach w Polsce (m.in. w mieście K. i S.) oraz zagranicą – w NRF (Berlin Zachodni Monachium) i jakimś innym państwie (bliższych danych brak), w roku 1962 (jest mowa o osiemnastej rocznicy PKWN).

Albin Barczyński, w związku z zarzutem o szpiegostwo, trafił do aresztu Komendy Wojewódzkiej M.O. w N. W niedługo potem do tego samego aresztu trafiła też paczka żywnościowa dla Albina, w której była m.in. kiełbasa faszerowana … trucizną. Funkcjonariusze nie dopuścili jednak do „egzekucji” zatrzymanego. Kapitan Bronisław Łęski ze Służby Bezpieczeństwa i jego przełożony pułkownik, postanowili – dla dobra sprawy – sfingować śmierć podejrzanego.

Sprawa, którą prowadził Łęski, dotyczyła zainteresowania niepowołanych ludzi pracami profesora-inżyniera Porębskiego nad wynalazkiem z dziedziny metalurgii. Zachodziło uzasadnione podejrzenie, że materiały z tych prac gdzieś wyciekają. Było to o tyle dziwne, że zakładowe laboratorium było solidnie zabezpieczona, a kasa pancerna w willi inżyniera, w której pracował, praktycznie nie do otwarcia przez obce osoby. Wskazywało to na to, że wśród współpracowników Porębskiego z wydziału konstrukcyjnego (pięciu inżynierów i dwie kreślarki) jest „kret”. Czytelnik „Wilczej jamy” szybko się dowiaduje, że jedną z głównych ról w tym dramacie szpiegowskim, i to rolę czarnego charakteru odgrywa właściciel warsztatu mechanicznego – inżynier Jerzy Skalski, czyli agent AP-2, który uzyskane materiały przekazywał komuś w konsulacie. Podejrzane o udział w siatce osoby pojawiają się jedne po drugich: technolog zakładów Turski, kierownik sklepu MHD, sportowiec i trener Walicki, inżynier Falkowski, a także recydywista „Ślepak” i tajemnicza „Kuchta”. Jedne po drugich pojawiają się też przestępstwa: zabójstwo tegoż Walickiego, usiłowanie wysadzenia pieca metalurgicznego i podpalenie wydziału konstrukcyjnego. Pojawił się też zdesantowany w nylonowej łódce szpieg z NRF, któremu na ogon wsiedli wopiści po cywilnemu, do czasu aż nie zluzowała ich brygada obserwacyjna Bezpieczeństwa. Aby rozwikłać całą tę sprawę, trzeba było jednak dotrzeć na sam szczyt siatki i ustalić, kim jest AP-1 oraz „Maria”.

Trzeba przyznać, że trochę się w tej książce działo, choć krwi akurat było niewiele. Mieliśmy za to fałszywe tożsamości szpiegów, jak również działania pod przykrywką bezpieczniaków, obserwacje, zasadzki, a na koniec „królika z kapelusza”, co było chyba najsłabszym punktem tej powieści. Natomiast najbardziej zaskakującym, choć niezwykle prostym, był sposób uzyskiwania przez szpiegów dokumentacji wytworzonej przez profesora. Rozgrywka pomiędzy stronami raz przypominała pokera, innym razem oczko, a kiedy indziej brydża. Ogólnie jednak wyszło średnio. Trudno mi powiedzieć, czy lepiej, czy gorzej niż w „Bezimiennych”. To dwie zupełnie inne powieści, z różnymi zaletami i wadami, co dziwi, gdyż autor ich jest ten sam (przynajmniej nominalnie).

PRL-ogizmy: Ministerstwo Przemysłu Ciężkiego (działało w latach: 1949-1976), sklep MHD (Miejski Handel Detaliczny), Rada Narodowa, Klub Międzynarodowej Prasy i Książki (dzisiejszy EMPIK), samochody – Warszawa, a także brytyjskie Austin oraz Fordy – Zephyr i Zodiac,

PS. Ciekawe jak teraz wygląda zestawienie niezrecenzowanych jeszcze pozycji „Serii z Warszawą”? To pytanie oczywiście do klubowego webmastera – Pawła G.
(Wkrótce lista będzie gotowa – webmaster)