- Autor: Rymuszko Marek
- Tytuł: Wielka zasadzka
- Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
- Seria: Klub Siedmiu Przygód
- Rok wydania: 1984
- Nakład: 40250
- Recenzent: Robert Żebrowski

„Z podziękowaniami od Prokuratora Generalnego PRL”
Marka Rymuszko (1948-2019) nasi Klubowicze mogą znać jako autora takich książek: „Sprawa osobista” („Ewa” nr 109, jest recenzja), „Pęknięte lustra Temidy” (reportaże sądowe), czy „Bajki polskie” (również reportaże sądowe). Ja znam go tylko z przeczytanej właśnie powieści „Wielka zasadzka”. Liczy ona 205 stron, a jej cena okładkowa to 80 zł.
Akcja toczy się w Ogórkach, gdzieś na przełomie lat 70. i 80.
Głównym bohaterem jest 14-letni Gwidon Pustówka, uczeń klasy VII szkoły w Ogórkach. Do grona pedagogicznego tejże placówki należeli: Meduza, Gargantua, Makolągwa, Pantagruel, Quasimodo, Hefajstos i Cyrkiel.
Któregoś dnia, w ramach wychowania obywatelskiego, uczniowie siódmej klasy udali się do sądu na rozprawę przeciwko Hieronimowi Kucejce oskarżonemu o włamanie do willi doktora Bednarza i kradzież przede wszystkim sprzętu rtv oraz pieniędzy, tj. o czyn z art. 208 (ówczesnego) kodeksu karnego. Oskarżycielem był prokurator Jasiobędzki. Część klasy, zebrana po zajęciach w „Kartaginie”, nieoficjalnym klubie w starym forcie, żywo dyskutowała przebieg procesu. Doszli do wniosku, że oskarżony nie mógł popełnić zarzucanego mu czynu. Kto w takim razie go popełnił? Rozwiązania tej kryminalnej zagadki podjęli się: Gwidon, Kordula, Buba, Naleśnik, Dzinek, Kajzerka, Fiury, Coca-Cola i Narcyz.
W niedługo potem, ktoś dokonał włamania do domu dyrektora szkoły – Seweryna Barskiego, stąd skradł jedynie klasery ze znaczkami. Z uwagi na to, że włamywacz musiał być bardzo sprawny fizycznie, pierwszym podejrzanym szkolnych detektywów został nauczyciel wf – magister Wiaderny. Kiedy za jakiś czas doszło do napadu rabunkowego na listonosza, któremu skradziono renty i emerytury oraz jego prywatne pieniądze, sytuacja stała się naprawdę bardzo poważna i przekraczała możliwości wykrywcze miejscowej milicji. Z tego też powodu plutonowy Kudełko zwrócił się o pomoc do Komendy Wojewódzkiej MO.
Pustówka & Company prowadzili śledztwo opierając się na wskazówkach zawartych w książce Niziurskiego – „Księga urwisów”. Sporządzili listę 13 osób podejrzanych, stopniowo eliminując z niej figurantów. Finałową akcją śledztwa była zasadzka, jaką urządzili na jednego z podejrzanych.
Warto wspomnieć inne postacie, o ciekawych nazwiskach, występujące w tej książce: Dezydery Chmiel, Tymoteusz Bajorek, Gracjan Charmuszko, Scypion Zawalich, January Wahacz, Napoleon Kaczanowicz, Florian Nietyksa i docent Hiacyna.
Powieść ta jest lekka, sympatyczna i wesoła, a wątek kryminalny w niej nie jest wcale taki dziecinny. Książka pod początku do końca trąci „niziurszczyzną”, czego autor w ogóle nie starał się ukryć, wspominając w niej, i to w sposób bardzo dobitny, książkę Edmunda Niziurskiego. „Wielka zasadzka” i teraz może się dzieciakom spodobać, a i weterani peerelowskiej powieści młodzieżowej mogą śmiało po nią sięgnąć. Wszak to pozycja z kultowej serii „Klub Siedmiu Przygód”.
PRL-ogizmy: Huta „Katowice” (w … Dąbrowie Górniczej), Liga Ochrony Przyrody, Kolegium d/s Wykroczeń, „Gromada” (Ogólnokrajowa Spółdzielnia Turystyczna), gazeta „Przegląd Sportowy”, samochód Fiat 132 (produkowany w latach 1972-1981), „Bieg po zdrowie” (niedzielny program telewizyjny w „Studio 2”), powieść „Księga urwisów” Edmunda Niziurskiego (po raz pierwszy wydana w roku 1954).
