Gille Hersay – Dżentelman włamywacz 191/2026

  • Autor: Gille Hersay
  • Tytuł: Dżentelman włamywacz
  • Wydawnictwo: „La Colonne” Bruksela
  • Seria: Biblioteczka Przygód i Sensacji (tom IV)
  • Rok wydania: ok. 1950
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Tajemnica zamkniętego sejfu

Gilles (na okładce jest Gille) Hersay to pseudonim literacki francuskiego powieściopisarza Roberta Chamboulana (1903-1959). Opowiadanie liczy 61 stron.

Akcja toczy się we Francji, w Antibes niedaleko Tulonu, ale nie potrafię określić kiedy.

Na przyjęciu u hrabiny Carlotty Vandrovini, uczestnicząca w nim wdowa Colineau zwracała na siebie uwagę naszyjnikiem z pięknych diamentów i pierścieniem z błękitnym diamentem, choć jak głośno mówiła, tym razem pozostawiła w domu platynową bransoletkę z rubinami. Zapoznała tam hrabiego Brunona de Saint-Evricourta, którego zaprosiła do odwiedzin jej w domu, w najbliższej przyszłości. Któregoś dnia hrabia nawiedził jej willę „Meluzynę” i od tej pory zaczęli się często spotykać. Pewnego wieczora razem poszli na bal maskowy. Kiedy pani Colineau wróciła do domu, stwierdziła, że skradziono jej diamentowy naszyjnik wart 1,5 miliona, który przechowywała w sejfie. Sejf nie nosił śladów włamania, a poza nią kombinację cyfr do jego otwarcia znała tylko mieszkająca z nią jej siostrzenica-wdowa Janina, matka małej Józi.

Śledztwo w sprawie kradzieży prowadził komisarz Eustachy Leport. Okazało się, że na jego teren przybył z Paryża Henryk Toulet – król włamywaczy, a za nim inspektor Teofil Gaudissant.

Takie sobie to opowiadanie, mało odkrywcze, a do tego bardzo arsene-lupinowate, a to nie moja bajka.