Autor nieznany – Sprawa Grzegorza Przemyka 99/2026

  • Autor: nieznany
  • Tytuł: Sprawa Grzegorza Przemyka
  • Wydawnictwo: Przedświt
  • Rok wydania: 1988
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Zbity na śmierć

Recenzowana pozycja jest przedrukiem z 70 numeru Zeszytów Historycznych Instytutu Literackiego w Paryżu z roku 1984. Liczy 48 stron.

12 maja 1983 roku 19-letni Grzegorz Przemyk wraz trzema kolegami spacerował po warszawskiej Starówce. Gdy byli na Placu Zamkowym, w trakcie wygłupów Grzesiek wraz z jednym kolegą przewrócili się. Interweniowała milicja. Z uwagi na to, że Przemyk nie chciał okazać dowodu osobistego, o godz. 15.40 został zabrany do radiowozu i przewieziony do XVIII Komisariatu MO przy ul. Jezuickiej 1/3 w celu ustalenia tożsamości. Wraz z nim, z własnej woli, pojechał jeden z kolegów – Cezary Filozof. O godz. 17.56 do komisariatu została wezwana karetka pogotowia z Zespołu Interwencyjnego 02. Kiedy przybyła Przemyk siedział na krześle, bardzo spocony. W czasie jazdy do szpitala był on agresywny, wobec czego użyto wobec niego siły fizycznej. Został dowieziony na ul. Hożą, gdzie miała być udzielona konsultacja psychiatryczną. W czasie oczekiwania na windę Grzegorz upadł i stracił przytomność. Został stamtąd odebrany przez matkę. W nocy jego stan się pogorszył. Rano i po południu przyjechał do domu lekarz, a w końcu chłopak został zabrany do szpitala na Solcu. Operujący go lekarz stwierdził, że jeszcze nigdy nie widział tak potwornych zniszczeń wewnętrznych. 14 maja o godz. 13.15 Grzegorz Przemyk został uznany za zmarłego.

„Kto i gdzie zadał mu śmiertelne obrażenia? Teoretycznie są dwie możliwości: Komisariat i Pogotowie”. W sprawie tej wszczęto śledztwo. Przesłuchano kolegów Grzegorza, kierowcę i sanitariusza ZI 02, lekarzy, a także milicjantów z Komisariatu Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych (Pałac Mostowskich) oraz ze Zmilitaryzowanych Obwodów (pisownia oryginalna) SUSW – ZOMO [Zmotoryzowane Odwody MO] (ul. Stalingradzka 3/5). 23 grudnia 1983 skierowano do Sądu akt oskarżenia przeciwko milicjantom Kościukowi i Denkiewiczowi oraz sanitariuszom Wysockiemu i Szyzdkowi (art. 158 par. 3 kk – pobicie ze skutkiem śmiertelnym), a także lekarzom Willmanowi i Jasickiemu (art. 163 par. 1 kk – nieudzielenie pomocy). Szybko jednak dokonano zmiany w a/o: milicjantów oskarżono jedynie z art. 158 par. 1 kk (pobicie). Przyczyniło się do tego ustalenie, że obaj ci sanitariusze 4 maja 1983 roku pobili innego pacjenta, dlatego też ich tylko oskarżono o pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Proces odbył się w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie, a trwał od 31 maja do 16 lipca 1984 roku. Przesłuchano w nim około 80 świadków i uzyskano opinie 14 biegłych. W zapadłym wyroku milicjantów uniewinniono, lekarzom umorzono postępowanie na podstawie ustawy amnestyjnej, z uwagi na ich nieumyślną winę. Winnymi popełnienia przestępstwa z art. 160 par. 2 kk uznano obu sanitariuszy. To tyle z tej książki. Myślę, że warto po nią sięgnąć.

Po roku 1989 wyroki uchylono, a proces wznowiono. Sprawa ta definitywnie zakończyła się dopiero w roku 2009 z uwagi na przedawnienie.