Helen McCloy – W mrokach tajemnicy (Through a Glass, Darkly) w: Pościg 194/2026

  • Autor: Helen McCloy
  • Tytuł: helehe
  • Wydawnictwo: Epoka
  • Seria: Mistrzowie Kryminału
  • Rok wydania: 1990
  • Nakład: 50000
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Śmiertelne odbicie w ciemnym szkle, czyli dr Basil Willing na tropie widma

Zachęcony „Nie! To niemożliwe!” sięgnąłem po drugie dostępne na polskim rynku opowiadanie Helen McCloy. Znalazło się ono pośród trzech innych opowiadań w zbiorze „Pościg” liczącym 111 stron. Książkę tę wydano w roku 1990, ale do składu oddano ją jeszcze w grudniu 1989. „W mrokach tajemnicy” liczy 33 strony. Drukowane było w New York Daily News na przełomie lat 1949 i 1950, a pierwsze wydanie książkowe miało w roku 1950.

Akcja toczy się w USA, w stanach Massachusetts i New Jersey, w latach 40.

Dr Basil Willing – lekarz sądowy i psychiatra, asystent Prokuratora Okręgowego miasta Nowy Jork (bohater, który pojawił się w 13 powieściach i kilku opowiadaniach McCloy) – przybył do Brereton. Miało to związek z poradą, jakiej zasięgała u niego panna Faustine Crayle, nauczycielka wychowania plastycznego, która została zwolniona z pracy w tamtejszej szkole, bez uprzedzenia i podania powodu, ale z prawem do pobierania pensji przez cały rok. Decyzję o zwolnieniu podjęła dyrektorka – pani Lightfoot. Zapytana przez Willinga o powód, wezwała najpierw pokojówkę Arlene. Ta opowiedziała o tym, jak któregoś dnia widziała Faustinę na pierwszym piętrze budynku, w którym mieściła się szkoła, a dosłownie w chwilę potem w kuchni na parterze. Następnie dyrektorka wezwała dwie 13-letnie uczennice – Barbarę Vining i Dianę Chase, które oświadczyły, że pewnego dnia widziały pannę Crayle jednocześnie zarówno w sali szkolnej jak i przed budynkiem. Lightfoot dodała, że któregoś dnia sama widziała ją zarówno na parterze jak i na pierwszym piętrze. Powiedziała też, że dowiedziała się, że nauczycielka wcześniej pracowała w szkole w Maidstone w Wirginii, a odeszła stamtąd w takich samych okolicznościach. Również tam trzykrotnie widziano ją i jej sobowtóra.

Sobowtór, bliźniaczka, maskarada, zjawisko paranormalne czy bilokacja? Jak dowiedziałem się z Wikipedii motyw „sobowtóra” był często stosowany przez autorkę w jej książkach.

W rozmowie z Faustiną doktor ustalił, że po ukończeniu przez nią 30 lat, czyli w roku 1948, ma odziedziczyć ona klejnoty warte fortunę. W niedługo potem pannę Crayle znaleziono martwą w jej domu w położonym nad morzem Seabright. Przyczyną zgonu był atak serca.

Jak dla mnie to zbyt złożone opowiadanie, a przy podawanym rozwiązaniu zagadki pogubiłem się. No cóż, już u ludów starożytnych 40-tka była wiekiem wszechstronnej dojrzałości, co wiąże się z tym, że od tego wieku zdolności poznawcze zmniejszają się i jestem tego dobrym przykładem. Mimo tego warto sięgnąć po tę pozycję, bo to jedyna książka tej autorki wydana w Polsce!

Ciekawy cytat – „„Arystokratyczna” budowa ciała: szczupłe biodra, cienkie kostki i nadgarstki, wysmukłe dłonie, wąskie stopy o wysokim podbiciu, mała głowa, wydłużony owal twarzy, wydatny nos, wąskie wargi i blada cera”. Czy ktoś z Was jest arystokratą, jeśli nie z pochodzenia, to przynajmniej z wyglądu?