- Autor: Skulska Wilhelmina
- Tytuł: Pościg
- Wydawnictwo: Książka i Wiedza
- Rok wydania: 1974
- Nakład: 39000
- Recenzent: Robert Żebrowski

Podejrzany to „S.O.S.”
Książka liczy 342 strony, zawiera 21 reportaży, a kosztowała 30 zł. Zainteresowała mnie tak bardzo, że w swojej recenzji odniosę do wszystkich opowiadań.
Ze wstępu: „Nie potrafię wymyślać sytuacji, rozmów i charakterów. Fikcja wymaga wyobraźni. Dziennikarz opisuje to, co widzi, słyszy, odczyta z akt, notatek, wywiadów”.
Akcja reportaży toczy się w przedziale lat 1962-1974 w Warszawie i jej okolicach.
Konstrukcja reportaży jest podobna, niczym w kawałach z cyklu „Przychodzi baba do lekarza”, z tym, że nie baba, ale kobieta-dziennikarka, i nie do lekarza, ale do oficerów milicji, i nie do gabinetu w przychodni, lecz do Komendy Stołecznej MO w Pałacu Mostowskich. Głównym jej interlocutorem był major Ziółkowski – naczelnik Wydziału Kryminalnego, ale często do udzielenia stosownych informacji o śledztwa i dochodzeniach deleguje któregoś ze swoich podwładnych, a byli to: kapitan Sztylka, kapitan Podkomorzy, kapitan Andrzej Janowski, kapitan Adam Rawski, kapitan Ryszard Czasak (z Wydziału Dochodzeniowego), porucznik Zawadzki, kapitan Jerzy Habich, kapitan Zdzisław Mert, kapitan Pankros, kierownik porucznik Walenty Popławski, porucznik Wiesław Popławski, porucznik Grażyna Płócienniczak i major Popławski.
Ten ostatni po zakończeniu wojny został milicyjnym wywiadowcą. „Wtedy po wojnie, to była zupełnie inna gra (…) Dawniej on jako wywiadowca otrzymywał do rozwiązania zagadki kryminalne i musiał sam wykonać wszystkie czynności od A do Z”. Były wśród nich m.in. napady na „kup pan cegłę”. „Spałem dwa lata w komendzie na podłodze (…) Pierwszą wypłatę za pracę otrzymałem w papierosach i śledziach. W stołówce można było pojeść bezpłatnie waserzupki”. „Komenda mieściła się na ul. Oszmiańskiej, później przy Szóstego Sierpnia. Dopiero od 1950 roku urzędujemy w Pałacu Mostowskich”.
Opisane przestępstwa były różnorodne: napad na willę w Miedzeszynie, kradzież „na milicjanta”, napady na kierowców, oszustwa metodą „na klienta”, morderstwo na ul. Ziemowita, napad na pocztę na ul. Miodowej, zabójstwo dziewczyny nad Wisłą, zabójstwo zagranicznej dziennikarki, fałszerstwo, łapówkarstwo w Warszawskim Wydziale Kwaterunkowym, włamania mieszkaniowe (na „pasówkę”, wytrych i dopasowanie), napad i zabójstwo milicjanta przy Rondzie Waszyngtona, zabójstwo w Zalesiu.
Trzeba przyznać, że książka jest dość interesująca, a autorka reportaży wykazała się umiejętnością przystępnego opisywania zdarzeń. Pozycja ta szczególnie powinna zainteresować Warszawiaków i Varsavianistów.
PRL-ogizmy: warszawskie – Sądy w Al. Świerczewskiego, kawiarnie – „Arizona”, „Turecka”, „Kolorowa”, restauracje – „Melodia” obok „Antycznej”, „Złota Kaczka” na Tamce, „Europejska” z „Kamieniołami”, „Dzik”, „Podhalańska”, „Klubowa”, „Tahiti”, „Warszawa” na Starym Mieście (plus restauracja „Łobzowianka” w Zalesiu), herbaciarnia „Pod Samowarem”, klub „Relax” (przy AWF), sklepy – „Chinka” (z ceramiką), konfekcyjny „Cora” i „Samopomoc Chłopska”, kino „Sawa”, pralnia „Alba” przy Placu Unii Lubelskiej, pomnik „Czterech Śpiących” (przy Dworcu Wileńskim), a ponadto: samochody – milicyjna „Warszawa”, Syrena (nr rej. WE 73-14), Fiat 125p (nr rej. 37-39 WE) – zwraca uwagę podwójny sposób zapisywania numerów, WE zaś oznaczało Warszawę-Śródmieście, Fiat 600, Skoda, Moskwicz 408, Wartburg, Trabant, Volkswagen, Ford Victoria, Ford Taunus, Citroen, Zastava, Nysa, pociąg „Tatry” (z Dworca Wschodniego do Zakopanego), linia kolejowa Warszawa Zachodnia – Miłosna, gazeta „Polityka”, „Ekspress”, „Życie i Nowoczesność”, herbata „Madras”, papierosy – „Giewont” i „Camel”, mydło „Palmoliv”, dezodorant „Uroda”, teatr „Kobra”, radio „Domino”, świece X-8, żyletki „Rawa 1.0”, Liga Obrony Kraju, Stołeczny Zarząd Przemysłu Terenowego, stacja CPN z benzyną 72 i 94 oktanową, kiosk „Ruchu”, Zakład Poprawczy w Falenicy, psy milicyjne z Golędzinowa, sklepy „bałagany” sprzedające wino, które zrobi bałagan w głowie, czyli „Łzy sołtysa”, bełt lub J-23, pieczone kurczaki z supersamu.
Gwara przestępcza: rympałek (łom w kształcie łapki), sieczkarnia (pokoje w sądzie, gdzie więźniowie czekają na rozprawę), świeca, czyli walet (ten co stoi na obcince lub filu, czyli „na czatach”), kipisz (przeszukanie), fanty (łup), fingiel (skradziony sygnet), mojka (brzytwa), baśka (głowa), garować (ukrywać się), Yeti – milicjant, dołek (cela).
