Szczęśniewska Elżbieta – Śmierć nie ma wakacji 104/2026

  • Autor: Szczęśniewska Elżbieta
  • Tytuł: Śmierć nie ma wakacji
  • Wydawnictwo: Wielki Sen
  • Seria: Seria z Warszawą (# 79)
  • Rok wydania: 2016
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

LINK Klubowa Księgarnia

Malowana lala, czyli miłosno-żałosno-morderczy poker

Rok 2016. Ech, co to był za rok dla klubu MOrd Warszawa. W składzie drużyny byli m.in.: Aleksandra Bily na bramce, robiąca wszystko, by nie przepuścić żadnego ortograficznego gola. Na obronie Rafał Bartlet, broniący wysokiego poziomu graficznego serii.

W pomocy Zbyszek Kowalewski przygotowujący akcję tekstową. Na rozegraniu, mózg drużyny, Grzesio Cielecki, a w napadzie – posługująca się fenomenalną techniką redakcyjną – Ania Lewandowska. Zespół ten ustrzelił w ciągu roku aż 17 kryminałów w „Serii z Warszawą” (w tym właśnie „Śmierć nie ma wakacji”) !!! Niestety, to se ne vrati. Szkoda, że nasz Klub swoje apogeum ma już za sobą. A wcale tak być nie musiało. Choć nie ma już tylu gazetowców do druku, to przecież są możliwe inne formy aktywności, także wydawniczej (nowy katalog serii kryminalnych, inne katalogi lub leksykony, monografie – np. o detektywach w „milicyjniakach”, a może „Zagadki kryminalne” inspektora Wernera z „Przekroju”). Wciąż jeszcze żyją niektórzy autorzy debiutujący w PRL-u (np. Jan Kraśko), z którymi można by się spotkać. Niestety „złote” pokolenie Klubowiczów się postarzało, część odeszła nie tylko z Klubu, ale i z tego świata. Niektórym brakuje sił, zdrowia lub po prostu chęci, a inni realizują wyższe cele. Potrzeba nowej krwi, nowych pomysłów, nowego wysiłku. Są na widoku ich następcy, niektórzy wcale nie mniej zdolni, a do tego ambitni i posiadający odpowiednią wiedzę, ale być może brakuje im odwagi lub czasu do podjęcia nowych wyzwań i zobowiązań w realizacji klubowych zadań i pomysłów. To tyle tytułem wstępu.

Elżbieta Szczęśniewska to kolejna w „Serii z Warszawą” enigma. „Śmierć nie ma wakacji” drukowana była na łamach „Dziennika Łódzkiego” w roku 1966. Recenzowana pozycja liczy 141 stron, a jej cena klubowa to 25 zł.

Akcja toczy się w Szczawnicy i okolicy, latem roku 1963.

Do orbisowskiej willi „Kasieńka” przybyła na letni wypoczynek projektantka damskich strojów Małgorzata Grońska (femme fatale). Z miejsca zakochał się w niej inny wczasowicz – chirurg Dzik Ostrogski (Burt Lancaster). W „Kasieńce” przebywali też: matka Dzika – Marietta, właścicielka eleganckiej pracowni krawieckiej – Zula Nalepowa, mecenas Zdzisław Nowotarski, francuski milioner polskiego pochodzenia Francois Callot, jego siostra Antonina Trzmiel oraz siostrzenica Wanda Grębałowa (enfant terrible) z mężem Józkiem, inżynier Jerzy Topolski, kolega Dzika – kapitan Jacek Halski z Komendy Głównej MO, a wreszcie pojawiła się tam też Janka Marecka … narzeczona Dzika. Oczywiście była też i obsługa: kierowniczka Agnieszka, portier Stanisław, kucharz, kelnerka Zosia oraz pokojówki, w tym Agatka.

Rano, w dniu zakończenia turnusu, w pokoju Grońskiej odkryto jej zwłoki. Miała ona podcięte na nadgarstku żyły. Wyglądało to na samobójstwo, ale szybko ustalono, że zanim to nastąpiło, odurzono ją. A więc zabójstwo. Czynności w tej sprawie – za zgodą swojego przełożonego majora Wojtowicza – prowadził kapitan Halski. Pomagali mu w tym m.in.: porucznik Drozd z Komendy Powiatowej w Nowym Targu, kapral Kostur z miejscowego posterunku, a nawet major Górski z komendy w Krakowie. Pomagała też – za namową kaprala – pokojówka Agatka. Milicjanci przesłuchali wszystkich mieszkańców i pracowników „Kasieńki”, ale nic to nie dało. Dopiero zlecony przez Halskiego wywiad środowiskowy o denatce, a także przeszukanie jej mieszkania i Trabanta – które to czynności były w pełni logiczne – rzuciły nowe światło na cała sprawę.

No i zaczął autor wyciągać – jedne po drugich – króliki z kapelusza, nie dając czytelnikowi żadnych szans na samodzielne dojście do tego, kto był zamieszany w sprawę. Choć króliki te były atrakcyjne, to jednak zakłóciły spokojny rytm śledztwa. Rach, ciach! I już było po sprawie. Wprowadziło to u mnie pewien niesmak. Sprawcą zabójstwa okazała się osoba, którą już na wstępie było można podejrzewać, bez tych wszystkich królików.

PRL-ogizmy: restauracja „Zdrojowa” w Szczawnicy i „Wierzynek” w Krakowie, samochody – Trabant, Renault, Warszawa, Wartburg i Octavia, papierosy „Syrena”, „Silesia” i „Wawel”, szwajcarski zegarek „Omega”, gazeta „Przekrój”, loteria „Lajkonik” (Krakowska Gra Liczbowa z lat 1957-1981), powieść ”Zbrodnia na konkurs” (1963) i opowiadanie ”Weekend w pensjonacie „Cyprys”” (w tomie „Pod Szlachetnym Koniem”, 1963) autorstwa Noela Randona (Tadeusz Kwiatkowski), serie książek kryminalnych – „Kluczyk”, „Labirynt” i „Jamniczek”, modny wówczas styl walki – dżiu-dżitsu, telefoniczna rozmowa błyskawiczna (droższa niż zwykła lub pilna, a często wcale nie taka błyskawiczna, bo na połączenie można było czekać wiele godzin).

Do przeczytania, spośród tych książek z „Serii z Warszawą”, które chciałem przeczytać, mam jeszcze tylko dwie: „Chodzimy polnymi ścieżkami” i „Złoty listek / Krótko po północy”, no i ewentualnie to, co się jeszcze w przyszłości ukaże.