Leńska Barbara – Cztery bez atu 77/2026

  • Autor: Leńska Barbara
  • Tytuł: Cztery bez atu
  • Wydawnictwo: Wielki Sen
  • Seria: Seria z Warszawą (wolumin # 94)
  • Rok wydania: 2016
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

LINK Klubowa Księgarnia

„Zamawiam Warszawę 53-84-32”

Barbara Leńska to kolejny w „Serii z Warszawą” autor n/n. Powieść liczy 105 stron. Drukowana była w odcinkach w „Gazecie Pomorskiej” oraz w „Nowinach Rzeszowskich”, ale pod tytułem „Kryptonim „Kot””, w roku 1973.

Odzywka w licytacji brydżowej „cztery bez atu” deklaruje wzięcie w sumie 10 lew, jeśli w czasie rozgrywki nie będzie koloru atutowego. Tyle wyczytałem z Wikipedii, gdyż ja sam nigdy w brydża nie grałem. Nie neguję brydża jako takiego, ale że jestem wręcz podręcznikowym indywidualistą [nie mylić z egoistą lub egocentrykiem], to nie lubię robić tego, co robi większość i tak jak to robi większość, a w mojej klasie licealnej w brydża grali chyba wszyscy!

Akcja toczy się w Szczyrku, Bielsku-Białej oraz Straconce (przestała być samodzielną miejscowością 1 stycznia 1973 roku), ale nie potrafię określić kiedy (mogą to być zarówno lata 60., jak i początek 70.).

Żona Adama Dorosza – Ewa pojechała do domu Świdrów, by tam razem ze swoimi koleżankami: Barbarą Świder (żoną Andrzeja), Izą Banach (żoną Ryszarda) i Teresą Wasilewską (żoną Edmunda) pograć w brydża. Jadąc tam potrąciła kota, którego próbowała ratować. Wzięła go do samochodu i ruszyła do weterynarza. Zanim tam dojechała, kot już nie żył. Postanowiła go więc zakopać pod drzewem przy drodze. Kiedy już szła z powrotem do samochodu, by wreszcie pojechać na brydża, widział ją przejeżdżający tamtędy sierżant Kawecki z „lotnej”. Po rozgrywkach Ewa wróciła do domu. Nad ranem pojawił się u Doroszów porucznik Rafalski z Bielska-Białej. Okazało się, że w miejscu, gdzie Ewę widział Kawecki, znaleziono zwłoki Edmunda Wasilewskiego. Co więcej, okazało się, że w jej samochodzie były ślady krwi, i to ludzkiej, a do tego takiej grupy, jaką miał denat. Z uwagi na to, Doroszowa została zatrzymana, przesłuchana i aresztowana. Do pomocy Rafalskiemu przybył z Katowic legendarny oficer śledczy – major Mróz.

Adam Dorosz zwrócił się do Andrzeja Świdra, który był adwokatem, z prośbą, by został obrońcą jego żony. Ten zgodził się, ale nie wierzył w niewinność Ewy. Oczekiwał, że przyzna się ona do winy, zaś on skoncentruje się na szukaniu okoliczności łagodzących. Oczywiście nie spodobało się to Adamowi. Dlatego też skontaktował się telefonicznie ze swoim kolegą – Markiem Szpakiem, pułkownikiem ze stołecznego Pałacu Mostowskich, prosząc go o pomoc. Marek pojawił się na Pogórzu Śląskim już następnego dnia.

Okazało się, że Edmund regularnie zdradzał swoją żonę Teresę i niszczył jej życie. Co ciekawe próbował kiedyś adorować każdą z trzech jej koleżanek, z którymi teraz grywała w brydża. Tymczasem ktoś napadł na Teresę, ciężko ją ranił i splądrował jej mieszkanie. Milicjanci ostro wzięli się do roboty.

Książka ta nie jest literackim majstersztykiem, nie zawiera fajerwerków, nie ma w niej skomplikowanej rozgrywki psychologicznej między milicjantem a przestępcą. W niczym nie jest nowatorska, raczej nie zaskakuje czytelnika, nie wbija się w pamięć. Ale jest to czysta powieść milicyjna, świetnie wpisująca się w „Serię z Warszawą” i w sam raz do przeczytania na jeden wieczór.

PRL-ogizmy: papierosy – „Giewont”, „Carmen”, „Caro”, samochody – radiowóz Warszawa, Mercedes 220 SE (produkowany od roku 1959) i Volkswagen, restauracja „Patria” w Bielsku-Białej (przy Placu Chrobrego, słynęła ze „śledzi po japońsku” – jajka na twardo owinięte płatami śledziowymi z dodatkiem posiekanej cebuli, korniszona lub sałatki majonezowej), gazety – tygodnik „Kronika Beskidzka” (wydawany od roku 1956) i „Trybuna”, piwo „Żywieckie”, wakacje w Jugosławii, Ośrodek Wypoczynkowy MSW w Juracie, książeczka PKO