Rolicki Janusz – Kochana mamo, wyrób mi alibi 408/2025

  • Autor: Rolicki Janusz
  • Tytuł: Kochana mamo, wyrób mi alibi
  • Wydawnictwo: Czytelnik
  • Rok wydania: 1974
  • Nakład: 30290
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Gwałciciele, pedofile, zwyrodnialcy, gitowcy, rozbójnicy i chuligani

Janusz Rolicki (ur. 1938) w latach 1967-1973 był dziennikarzem i reportażystą tygodnika „Kultura”. Recenzowana pozycja liczy 135 stron, a jej cena okładkowa to 12 zł. Składają się na nią cztery reportaże, przy czym w ostatnim – „Uwaga, mały człowiek!” – nie ma wątków kryminalnych.

„Gwałciciele” – dotyczy zgwałcenia zbiorowego 13-letniej dziewczyny w czerwcu 1970 roku w Nowym Dworze Mazowieckim.

„Git ludzie” – działalność gitowców w jednej z warszawskich szkół w roku szkolnym 1972/73. Hierarchia grupy gitmanów: „szef w białych rękawiczkach” (tylko wydawał rozkazy), „młodsi szefowie” i „nic nie liczące się rybki” (wykonawcy „czarnej roboty”, w tym tzw. wyroków). Popełniane przestępstwa: pobicia, zmuszania do określonego zachowania, a także wymuszenia rozbójnicze. Posługiwali się językiem-szyfrem, zawierającym – jak wyliczyli nauczyciele – ponad 50 słów. Ciekawostką jest to, że do reportażu tego autor załączył wiele listów od czytelników, będących odniesieniem się do jego artykułów na temat gitowców publikowanych w gazecie.

„Ud nie bierze się bezkarnie” – chuligani i przestępcy działający w kolejce parowej (tzw. samowarku) na trasie Warszawa Targowa (peron usytuowany był w Al. Świerczewskiego, tuż przy Dworcu Warszawa Wileńska) – Radzymin (wymienione są przystanki: Pustelnik, Struga, Radzymin Centralny). Mamy tu awantury w pociągu i demolowanie go (m.in. poprzez obrzucanie kamieniami), napaści na kolejarzy, próbę wyrzucenia konduktora z pociągu, a także molestowanie słowne kobiet i usiłowanie zgwałcenia.

Reportaże te są szczere aż do bólu. Ukazują cynizm, cwaniactwo, poczucie bezkarności, wulgarność i wyuzdanie seksualne peerelowskiej „złotej, polskiej młodzieży” z marginesu społecznego, która będąc w zdecydowanej mniejszości „szachowała” społeczeństwo i stanowiła nie lada wyzwanie dla milicji. Komu nie przeszkadza taka tematyka, niech przeczyta tę książkę. Mnie ona zmęczyła.

PRL-ogizmy: Ministerstwo Pracy, Płac i Spraw Socjalnych (1972-1987), piosenka „Dwudziestolatki” z roku 1964, wykonywana przez Macieja Kossowskiego i Czerwono-Czarnych.