- Autor: Różni autorzy
- Tytuł: Lata trudnej służby. Wspomnienia koszalińskich milicjantów 1945-1949
- Wydawnictwo: Ośrodek Badań Naukowych Koszalińskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego
- Rok wydania: 1970
- Nakład: 2000
- Recenzent: Robert Żebrowski

Służba za śledzia
Recenzowana pozycja liczy 135 stron, zawiera 32 opowiadania, a jej cena okładkowa to 12 zł. Wydano ją z okazji XXV-lecia istnienia MO na Pomorzu Zachodnim. Opisane zdarzenia miały miejsce w Szczecinie (pierwsza siedziba milicji była na Wałach Chrobrego), Koszalinie, Słupsku, Pile, Człuchowie, Drawsku Pomorskim, Wałczu, Sianowie i innych zachodniopomorskich miejscowościach, w latach: 1945-1949. Są też nieliczne wspomnienia z czasów II WŚ.
Przeciwnikami funkcjonariuszy MO oraz UBP, ORMO i KBW byli: II Batalion Szturmowy SS, V Wileńska Brygada AK („Łupaszka” i „Żelazny”), BOA (dywersyjna grupa AK), WiN, NSZ, Wyzwoleńcza Armia Powstańcza, OUN-UPA, pospolite bandy, szabrownicy, elementy aspołeczne, sabotażyści i członkowie siatki szpiegowskiej. Wśród opisanych przestępstw dominują: zabójstwa (w tym tzw. wyroki państwa podziemnego), napady rabunkowe, napady na posterunki MO i kradzieże.
Tym, co dla mnie było najważniejsze w tej książce to opisy warunków służby pierwszych milicjantów, na przykład taki fragment: „Jesienią 1946 roku wyjechaliśmy samochodem ciężarowym całym plutonem na teren gmin Rymań, Robuń, Siemyśl i Charzyno. Wyjeżdżając otrzymaliśmy prowiant – beczkę śledzi. W terenie byliśmy od poniedziałku do soboty. Całe dnie we wsiach. Na noc przyjeżdżaliśmy do posterunku MO, gdzie komendant przygotowywał wodę na herbatę, przynoszono chleb, obmywano słone śledzie i to był obiad. W stołówkach pięć razy w tygodniu były śledzie. Mięso było wtedy, gdy któryś z kolegów upolował dzika lub jelenia (…) Pierwszą pensję otrzymałem w lipcu lub sierpniu 1945 roku. Czyli od stycznia do lipca pracowano darmo”. Takie czasy, takie życie i taka służba.
Klubowicze z województwa zachodniopomorskiego powinni być lekturą tej książki usatysfakcjonowani, a pozostali nie muszą jej czytać.
