„Inżynier Grudecki grał w brydża w mieszkaniu niejakiego Henryka Miroszewskiego, mieszkającego na Kruczej. Dowiesz się dokładnego adresu. (…) Grudecki został na noc u Miroszewskiego i wyszedł od niego około piątej rano. Twierdzi, że w Alejach Jerozolimskich spadła mu na głowę cegła”
Zygmunt Zeydler-Zborowski, „Inspektor ze Scotland Yardu”, str. 21

