- Autor: Zieleniewski Marek
- Tytuł: Rozkaz: Zabić! Tajemnicze zgony księży: S. Niedzielaka, S. Suchowolca i S. Zycha
- Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Angraf
- Rok wydania: 1990
- Nakład: nieznany
- Recenzent: Robert Żebrowski

Komando śmierci, czyli płatni sługusi spadkobierców NKWD
Recenzowana pozycja liczy 125 stron. Jej okładka jest bardzo sugestywna, ale wprowadzająca w błąd, bo w przypadkach opisanych w tej książce to akurat nie ZOMO mordowało, lecz SB. Książka napisana została w okresie od lutego 1989 roku do lutego 1990.
Ks. Stanisław Niedzielak został zamordowany w wieku 75 lat, w nocy z 20 na 21 stycznia 1989, w swoim mieszkaniu na plebani parafii na Powązkach. Kiedy go znaleziono miał obrażenia w postaci złamanych kręgów na wysokości karku i szyi, a także naderwane paznokcie u lewej dłoni. Rzecznik prasowy MS ogłosił: „Dotychczasowe wyniki badań pozwalają na wykluczenie osoby trzeciej, a więc napastnika” [jak widać nie wykluczył jednak udziału osoby „drugiej”]. Mecenas Jan Olszewski stwierdził: „Złamanie kręgosłupa może być następstwem jedynie upadku ciała ze znacznej wysokości na ostre lub twarde podłoże albo uderzenia zadanego z wielką siłą według specjalnej techniki”. Spośród zabezpieczonych w trakcie oględzin mieszkania śladów linii papilarnych, tylko jeden pozostał niezidentyfikowany. Reszta należała do księdza i jego znajomych. Z mieszkania zrabowano posrebrzane sztućce, a pozostawiono gotówkę. Sprawca lub sprawcy przestępstwa pozostali nieznani, ale tylko do czasu (patrz Szymowski Leszek – Księżobójcy 496/2023 – Klub MOrd ).
Ks. Stanisław Suchowolec, duchowy naśladowca ks. Jerzego Popiełuszki, został zamordowany w wieku 31 lat, w nocy 30 stycznia 1989 roku, w swoim mieszkaniu na plebanii parafii w białostockich Dojlidach. Przyczyną śmierci było zatrucie tlenkiem węgla, spowodowane awarią grzejnika elektrycznego, który zapalił się i spowodował pożar. Co ciekawe, grzejnik ten stał pod ławą, która była nietknięta przez ogień. Miejsce, gdzie leżały zwłoki i głowa wcale nie było jaśniejsze, lecz całe łóżko było równomiernie pokryte sadzą. W mieszkaniu znaleziono też zwłoki psa księdza – dobermana, które wyglądały tak, jakby pies w ogóle nie zareagowały na swąd i ogień. Sprawca lub sprawcy przestępstwa pozostali nieznani.
Ks. Sylwester Zych zginął w wieku 49 lat, w dniu 11 lipca 1989 roku, a jego zwłoki znaleziono przy budynku dworca PKS w Krynicy Morskiej. Kapłan znany był z tego, że był zagorzałym zwolennikiem wprowadzenia krzyży do szkół. Był on też zamieszany w sprawę związaną z zabójstwem sierżanta MO Zdzisława Karosa. W mieszkaniu księdza w Grodzisku Maz. znaleziono pochodzący z napadu na tego milicjanta pistolet TT, a także drugą jednostkę tej broni i amunicję do nich. Został on skazany i trafił do ciężkiego więzienia w Braniewie, skąd wyszedł na mocy amnestii, po odbyciu niecałych pięciu lat pozbawienia wolności. Do Krynicy Morskiej przypłynął statkiem z Fromborka, po wizycie jaką złożył na plebanii w Braniewie. Sekcja zwłok wykazała u niego 54 różne obrażenia ciała. Badanie krwi pobranej podczas sekcji, 30 godzin po odnalezieniu ciała, wykazało zawartość alkoholu rzędu 4,3 promila. Co ciekawe ksiądz był abstynentem. Sprawca lub sprawcy przestępstwa pozostali nieznani.
Ponadto w książce mamy też sprawę zabójstwa ks. Popiełuszki, wywiad z Kazimierzem S., byłym pracownikiem SB rozpracowującym księży, przeciwko któremu za niewykonanie rozkazu zabicia ks. Adolfa Chojnackiego, spreparowano proces karny, w wyniku którego trafił on do aresztu śledczego na Rakowieckiej, a później do zakładu karnego w Barczewie, a także streszczenia 11 spraw dotyczących zabójstw dokonanych przez funkcjonariuszy MO i SB.
Książka jest odważna, ciekawa i wartościowa. Dobrze ukazuje metody stosowane przez SB przy eliminacji przeciwników, zacieranie śladów zbrodni oraz prowadzenie śledztw, tak, aby sprawca w żadnym razie nie został wykryty.
