Odolska Wanda – Ostrowiecki proces 415/2025

  • Autor: Odolska Wanda
  • Tytuł: Ostrowiecki proces
  • Wydawnictwo: Iskry
  • Rok wydania: 1956
  • Nakład: 15241
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Zagorzała stalinistka relacjonuje proces sądowy

Wanda Odolska (1909-1972) była dziennikarką „Trybuny Ludu” oraz radiową PR – współprowadzącą propagandową audycję „Fala 49”, a ogólnie piewcą Stalina. Recenzowana pozycja liczy 40 stron, a jej cena okładkowa to 1 zł.

W dniu 11 lipca 1955 roku rozpoczął się w Ostrowcu Świętokrzyskim proces grupy szpiegów wywiadu angielskiego i amerykańskiego. Głównym oskarżonym był Napoleon Robert Idzikowski ps. Nenek, który w sierpniu 1954 roku został przerzucony do Polski samolotem w celu zorganizowania siatki szpiegowskiej i punktów kontaktowych dla zbierania i przekazywania zagranicznej centrali wywiadowczych informacji o obiektach mających znaczenie dla obronności państwa oraz o jednostkach wojskowych. Swoje zdanie wykonał, a do pracy wciągnął rodzinę (m.in. brata – Wiesława zatrudnionego „Metaleksporcie” w Ćmielowie”) i znajomych (m.in. Adama Stępnia zatrudnionego w Hucie im. Marcelego Nowotki w Ostrowcu). Drugi raz przybył do Polski w lutym 1955 roku. Został zatrzymany miesiąc później – 19 marca – w chwili przekraczania granicy. Znaleziono u niego raporty, aparat fotograficzny i mikrofilmy. Zawierały one plany i opis produkcji ostrowieckiej huty, szczegóły konstrukcyjne nowych wagonów, dyslokacje jednostek wojskowych, opis produkcji zakładów specjalnych, opis poligonu i lotnisk, a także szczegóły dotyczące polskiego czołgu (?! czyżby produkowanego na licencji – w latach 1951-56 – czołgu T-34-85; trzy takie czołgi grały serialowego „Rudego”).

W książce mamy przedstawioną historię życia Idzikowskiego, jego kariery szpiegowskiej rozpoczętej w „szkole międzynarodowego detektywa” w niemieckim Bergisch-Neukirchen, no i oczywiście przebieg procesu. Autorka przedstawiła bardzo „wyrazisty” portret głównego oskarżonego: „Gad, lepki, brudny łotr, okaz kosmopolitycznego obieżyświata”, „niebieski ptaszek, kombinator i hochsztapler polityczny, półgłówek i cwaniak”, „notoryczny nieuk, leń i awanturnik”, „typ o inteligencji miernej”, „typ o powierzchowności podrzędnego sutenera, nieinteligentny, ale bystro spoglądający wytrzeszczonymi oczyma”.

Z uwagi na mało wiarygodną osobę autorki, nie warto czytać tej książki. Jeśli ktoś chce znać sprawę Napoleona I., to niech przeczyta poniższy artykuł. Będzie szybciej, ciekawiej, spokojniej i rzetelniej.

https://przystanekhistoria.pl/pa2/teksty/107169,Sprawa-siatki-wywiadowczej-Napoleona-Idzikowskiego-19541955.html

Ciekawy cytat: „Klasowa nienawiść do władzy ludowej, obarczenie obszarniczego wychowania, dwójkarsko-policyjna przeszłość, następnie kolizja z kodeksem, kryminalne skłonności, lęk przed aresztowaniem, które powinno nastąpić, wreszcie niechlujnie powikłane sprawy rodzinne – oto „serwis” przyczyn typowych, które z łajdaka robią szpiega”.

PRL-ogizmy: spółdzielnia „Igła” w Szczecinie, Akademia Medyczna w Łodzi, kawiarnia „Nowy Świat” i restauracja „Kameralna” w Warszawie, zegarek „Doxa”.