Czadowski Z., Kończyk S., Skórecki S. – Ujęcie nieletniego szantażysty / Czaszka ludzka w wagonie kolejowym 410/2025

  • Autor: Czadowski Z., Kończyk S., Skórecki S.
  • Tytuł: Ujęcie nieletniego szantażysty / Czaszka ludzka w wagonie kolejowym
  • Wydawnictwo: Departament Szkolenia i Doskonalenia Zawodowego MSW
  • Seria: Z doświadczeń MO i SB
  • Rok wydania: 1973
  • Nakład: 2200
  • Recenzent: Robert Żebrowski

List do … szantażysty połączony z … wyrzutnią rakietową

Recenzowana pozycja liczy 38 stron. Kiedyś posiadała klauzulę „Poufne” – nr 128. Zawiera dwa opowiadania: „Ujęcie …” autorstwa Czadowskiego i Skóreckiego oraz „Czaszka…” – Kończyka i Skóreckiego.

„W dniu 1 lutego 1972 r. pod adresem księdza S., proboszcza parafii w Andrychowie w powiecie wadowickim, wpłynął list anonimowy, którego autor zażądał złożenia okupu w wysokości 40 tysięcy zł. Groził poza tym, że w razie niespełnienia jego żądań wysadzi w powietrze miejscowy kościół parafialny przez podłożenie bomby zegarowej. Okup miał być złożony w okresie sześciu dni”. Proboszcz powiadomił MO w Andrychowie, tenże zaś komisariat powiadomił Komendę Powiatową w Wadowicach oraz Komendę Wojewódzką w Krakowie. Powołano grupę operacyjno-śledczą, a na kierownika wyznaczono starszego inspektora Sekcji I Wydziału Służby Kryminalnej KW MO w Krakowie.

Milicjanci zbadali kartkę, kopertę i styl pisarski. Podjęto decyzję o zorganizowaniu zasadzki. Ławkę, pod którą miał być złożony okup, objęto obserwacją. Pozostawiono tam list do szantażysty posypany środkiem fluorescencyjnym. Do listu podłączono specjalnym sznurkiem dwie … wyrzutnie rakietowe, z których wystrzelone rakiety opadały na spadochronach oświetlając teren. Teraz wystarczyło już tylko czekać …

„W dniu 21 grudnia 1971 r. o godz. 12.00 oficer dyżurny Komendy Miasta i Powiatu MO w Tarnowie został powiadomiony telefonicznie przez strażnika straży przemysłowej Wytwórni Obcasów i Kopyt Przemysłu Skórzanego „Tarnokop” w Tarnowie, że robotnicy rozładowujący na bocznicy kolejowej zakładów wagony z tarcicą (deski i dłużyce) znaleźli w jednym z nich ludzką czaszkę”. Czaszka była bez dolnej części żuchwy i zębów, ze znacznym ubytkiem kości w tylnej części. Robotnicy wyjęli ją z wagonu i położyli na nasypie kolejowym.

Milicjanci zabezpieczyli czaszkę i przekazali ją do badań. Zakład Medycyny Sądowej AM w Krakowie stwierdził, że w miejscu ubytku kości nosi ona ślady cięcia narzędziem tnącym, uderzającym z dużą siłą. Płci denata nie ustalono. Zachowały się resztki włosów, a także pozostałości mózgu, na podstawie czego stwierdzono, że śmierć nastąpiła w okresie od kilku miesięcy do trzech lat wstecz. Wydział Kryminalny KWMO w Krakowie przyjął dwie wersje: albo była to profanacja, albo zabójstwo. Postanowiono prześledzić drogę wagonów. Zostały one załadowane w Andrychowie i Krzeszowicach. Ostateczny trop prowadził jednak do Wadowic.

Pierwsze z opowiadań dotyczy sprawy dość prostej, wręcz banalnej, natomiast drugie – bardzo trudnej. O ile w pierwszej sukces przyniosły rutynowe działania milicji, o tyle w drugiej w wyjaśnieniu sprawy pomogła uzyskana przez funkcjonariusza informacja. Książka ta – podobnie jak i inne w tej serii – nie ma na celu gloryfikowania MO. Owszem, opowiada ona o sukcesie, ale wskazuje też na błędy popełnione przez funkcjonariuszy. I takie właśnie powinny być książki wydawane przez komórki szkolenia i doskonalenia zawodowego nie tylko MO.