Zarząd Polityczno – Wychowawczy MO – Na posterunku 323/2025

  • Autor: Zarząd Polityczno-Wychowawczy Milicji Obywatelskiej (Wydział Propagandy)
  • Tytuł: Dwa lata na posterunku: 1944 – 7.X – 1946
  • Wydawnictwo: Wydawnictwo Zarządu Polityczno-Wychowawczego M.O.R.P.
  • Rok wydania: 1946
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Dozorcy narodu, czyli Oddziały Służby Zewnętrznej i Śledczej w akcji

Recenzowana pozycja jest „białym krukiem”. Należy ją zakwalifikować do książek historyczno-reportersko-propagandowych. Liczy 54 strony, a ceny okładkowej nie ma.

Z warstwy historycznej warto przedstawić początki MO. W lipcu 1944 roku (kiedy to ogłoszono Manifest PKWN) na terenie Lubelszczyzny, z partyzantów 267 Brygady AL, pod dowództwem pułkownika Korczyńskiego, powstała pierwsza jednostka milicyjna – Komenda Wojewódzka M.O. W sierpniu tego samego roku, generał „Witold” (Franciszek Jóźwiak) – szef Sztabu Głównego AL – zorganizował Komendę Główną Milicji Obywatelskiej.

W części reporterskiej mamy opisy sukcesów odniesionych przez tę formację w ciągu dwóch pierwszych lat jej istnienia. Wśród nich są m.in.: zatrzymanie w pościgu, przez pluton operacyjny, przywódcy jednego z oddziałów NSZ – „Dzielnego”, w którym to główną rolę – jako broń – odegrała rakietnica, ujęcie dwóch uzbrojonych sprawców wymuszania haraczów od sprzedawców na warszawskim placu Kazimierza (Wielkiego, a wcześniej – Kaliksta Witkowskiego; położony był pomiędzy ulicami: Pańską, Wronią, Srebrną i Miedzianą; w roku 1950 wybudowano tam Dom Słowa Polskiego – największy zakład poligraficzny w PRL-u, którego budynki wyburzono w roku 2023), likwidacja krajalni liści i wytwórni papierosów na ul. Stalowej (warszawska Praga-Północ), a także zatrzymanie przez funkcjonariuszy I Komisariatu Morskiego w Szczecinie (ubranych w czarne mundury) grupy przestępczej, której członkowie – przebrani za żołnierzy – rewidowali pasażerów oczekujących w poczekalni Dworca Morskiego nad Odrą (ul. Jana z Kolna).

W książce mamy też opisane, ale lakonicznie, działania ORMO i służby ruchu drogowego MO, kurs elewów i zajęcia świetlicowe. Część propagandowa zaś jest na standardowym poziomie; w niej to milicjanci nazwani zostali dozorcami narodu.

Książeczkę tę polecam jako miły przerywnik w czytaniu literatury stricte kryminalnej.