- Autor: Pierre Nemours
- Tytuł: Moja pierwsza biała klientka
- Wydawnictwo: KAW
- Seria: Czerwona Okladka
- Rok wydania: 1977
- Nakład: 100000 egz.
- Przekład Mieczysław Derbień
- Recenzent: Mariusz Młyński

W biurze Richarda Bensona, prywatnego detektywa w Springville, pojawia się Janice Ebinger, żona właściciela sieci domów towarowych i kandydata na mera miasta – sytuacja jest niespotykana, bo Benson jest czarnoskóry.
Miasto jest charakterystyczne: po lewej stronie rzeki mieszkają biali, a prawa pod wpływem napływu kolorowych emigrantów zamieniła się w getto. Kobieta pokazuje Bensonowi anonimowy list napisany na maszynie; jego nadawca ostrzega Ebingera, by nie startował w wyborach na mera, a jako podpis widnieje sylwetka czarnej pantery w skoku. Wkrótce Ebinger zostaje znaleziony martwy w swoim basenie; sekcja zwłok wykazuje, że został uderzony w głowę i wrzucony do wody. Policja, która dowiaduje się o anonimowym liście, podejrzewa, że morderstwa dokonali czarnoskórzy; powoduje to zamieszki w prawobrzeżnej części Springville. Linus Borden, pastor kościoła metodystów, wynajmuje Bensona do wykazania, że Czarne Pantery nie mają nic wspólnego z morderstwem.
Ta książka pod płaszczykiem czarnego kryminału jest opowieścią o panujących w USA uprzedzeniach rasowych ale, co ciekawe, dotyczą one obydwu stron barykady: z jednej strony draby, które spuszczają Bensonowi łomot, mówią, by zajął się swoimi kolorowymi, a z drugiej czarnoskóry pastor przestaje interesować się sprawą, kiedy dowiaduje się, że morderstwa nie dokonały Czarne Pantery. Nie jest to literackie arcydzieło ale raczej pisarskie rzemiosło; niektóre postacie pokazane są intrygująco, a niektóre szablonowo; akcja toczy się przewidywalnie, a społeczne tło historii jest trochę schematyczne. Ogólnie jest więc nieźle ale raczej nie jest to książka, która zostaje w głowie na długo; można ją przeczytać ale przymusu nie ma. A zanim ukazała się w wersji książkowej drukowano ją w 1973 roku w „Dzienniku Łódzkim” i „Kurierze Szczecińskim” pod wziętym z kosmosu tytułem „Biała pantera”.


