- Autor: Nikołaj Szpanow
- Tytuł: Dyplomaci „płaszcza i sztyletu“ („Dipłomaty płaszcza i kindżała”)
- Wydawnictwo: Iskry
- Rok wydania: 1952
- Nakład: 15208
- Recenzent: Robert Żebrowski

O tych, którzy podnieśli ręce, by obalić światowy ustrój komunistyczny
Nikołaj Sz. jest postacią wielce zasłużoną w utrwalaniu władzy ludowej, utwierdzaniu leninizmu i stalinizmu, a także ujawnianiu niecnych planów mocarstw zachodnich wobec pokojowo nastawionych państw demokracji ludowej. Wystarczy tylko wspomnieć o dwóch jego wiekopomnych „dziełach”, wydanych w naszym kraju w roku 1952: „Podżegacze” (3 tomy, 762 s.) i „Spiskowcy” (635 s.). „Dyplomaci …” na naszym rynku zadebiutowali tego samego roku. Myślę, że rok 1952 w peerelowskiej literaturze bezapelacyjnie powinno się obwołać rokiem towarzysza Szpanowa.
Recenzowana pozycja liczy 109 stron. Nie można nie zauważyć, że dużą reklamę robi jej – genialna wprost – okładka. Wpisuje się ona w klimat innych okładek powieści z tego okresu. Spójrzcie zresztą sami:

W książce mamy poruszonych wiele tematów, a głównym jej bohaterem jest chyba Mister Missouri (czyli prezydent Harry Truman) – twórca „Operacji X” z roku 1948, czyli planu antyludowej dywersji. Opisane są procesy polityczne: węgierskiego kardynała Józefa Mindszety’ego, jego rodaka Laszlo Rajka vel Reicha inspirowanego przez belgradzką klikę Tito, amerykańskich szpiegów w Bułgarii i Slansky’ego w Czechosłowacji. Jest też proces (lipiec – sierpień 1951) generała Stanisława Tatara i jego współpracowników, czyli agentury amerykańsko-angielskich imperialistów wspieranych przez „bandę Gomułki-Spychalskiego”. Ciekawostką dla mnie było wspomnienie o zdarzeniu w Nicei, kiedy to robotnicy portowi – wyznawcy komunizmu – zatopili amerykański zdobyczny materiał wojenny, w tym wyrzutnie pocisków rakietowych V-2, który drogą morską miał być przetransportowany do titowskiej Jugosławii. Książka ta jest nie tylko tendencyjna, ale też agresywna. Można sięgnąć po nią jako relikt polityki komunistycznej przełomu lat 40. i 50.
