Marbut Lucjan – Fałszywy trop 427/2025

  • Autor: Marbut Lucjan
  • Tytuł: Fałszywy trop
  • Wydawnictwo: Wielki Sen
  • Seria: Seria z Warszawą (wolumin # 102)
  • Rok wydania: 2017
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

LINK Klubowa Księgarnia

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, ale nie wszystkie tropy prowadzą do celu

Recenzowana pozycja liczy 107 stron. Drukowana była w roku 1961 na łamach „Głosu Olsztyńskiego”. O jej autorze nie mam żadnych wiadomości.

Akcja toczy się na Mazurach, ale nie można określić, kiedy dokładnie.

Major Karwowski, zdenerwowany nieporadnością milicjantów prowadzących bez wyników sprawę nr 478, skierował w teren, do Komendy Powiatowej MO w Gontowie – do dalszego prowadzenia śledztwa – porucznika Stefana Magnesa. Sprawa ta dotyczyła zniknięcia ob. Jesionowskiego Zygmunta, młodego agronoma z PGR Listwica. Ostatni raz był widziany we wsi Zielonka, kiedy to jechał rowerem. Ślady opon prowadziły na zamarznięte jezioro, ale tam, na samym brzegu, ślad się urywał. Podejrzewano, że agronom, skracając sobie drogę do domu, wpadł do przerębli. Ciała jednak, ani roweru w jeziorze nie znaleziono. Komendant z Gontowa – Zenon Kawałek podejrzewał, że zaginięcie to ma związek z działalnością dobrze ukrytej nacjonalistycznej organizacji, tym bardziej, że Jesionowski dwa lata wcześniej przyczynił się do zatrzymania niemieckiego szpiega. Do pomocy Magnesowi komendant przydzielił dwóch funkcjonariuszy w stopniu sierżanta – Gołębia i Bogumiła Rybaka. Porucznik od razu wysłał ich, ale pojedynczo, do wsi Listwica i Zielonka, aby tam obserwowali i słuchali, co mówią tamtejsi mieszkańcy. Tymczasem w pobliskim Kronowie zaginął Mazur – Otton Gross. Czyżby była to zemsta za Jesionowskiego? Po jakimś czasie w lesie koło Wadowic odnaleziono ciało zamordowanego Mazura. Wówczas to siostra denata – Emma zdecydowała się złożyć stanowiące przełom w sprawie zeznania.

Kryminał ten jak najbardziej nadaje się do czytania. Jest w nim kilka zwrotów akcji. Główny bohater jest postacią niezwykle sympatyczną, czego zupełnie nie można powiedzieć o jego przełożonym, a ich wzajemna relacja dodaje pikanterii.

PRL-ogizmy: milicyjny telefonogram, motocykl „Jawa”,

Ciekawe cytaty:
– major do porucznika z związku z otrzymaną przesyłką pocztową: „Macacie co zawiera? Nic nadzwyczajnego – książki. Zaglądałem do środka – kryminały. No cóż, czytajcie. Popracujecie jeszcze parę lat i przejdzie wam to. Życie jest o wiele ciekawsze i bardziej skomplikowane”.
– relacja przekazana dyżurnemu MO: „Szajka zbrodniarzy pochwyciła porucznika MO w swoje szpony. Osadzony w zimnym lochu, gorączkowo szukał sposobu wydobycia się z więzienia. Wreszcie opracował plan, który pomógł mu wyprowadzić wrogów w pole, a sam, choć nagi i bosy, zdołał ujść z życiem”.