Krupka Władysław, Śledziński Michał – Kim jest „Biała mewa”? 328/2025

  • Autor: Krupka Władysław (scenariusz), Śledziński Michał (rysunki)
  • Tytuł: Kim jest „Biała mewa”?
  • Wydawnictwo: Mandragora (komiks nr 259)
  • Seria: Komisarz Żbik (zeszyt nr 1)
  • Rok wydania: 2006
  • Nakład: nieznany
  • Recenzent: Robert Żebrowski

Wiem, kim jesteś, czyli z Warszawy przez Berlin do Caracas

Ostatni odcinek z serii „Kapitan Żbik” ukazał się w roku 1982 (nomen omen „Smutny finał”). Recenzowana pozycja liczy 24 strony, a jej cena okładkowa to 5 zł.

Akcja toczy się w Polsce (Warszawa i Sopot) oraz w Niemczech (Berlin), w pierwszych latach XXI wieku.

Komisarz Michał, Maciej Żbik, wnuk słynnego kapitana Jana Żbika, który w stopniu pułkownika odszedł kilka (raczej kilkanaście) lat wcześniej na emeryturę (informacje te zamieścił autor na wewnętrznej stronie przedniej okładki), zajmował się w Warszawie rozpracowaniem grupy przestępczej. Podejrzewał, że kimś ważnym w tym gangu, jest kobieta o ps. „Biała mewa”. Jak ustalono była to Jolanta Czarnuszka, lat 30, właścicielka willi w stolicy, srebrnego „Jaguara” i dwóch psów bernardynów, stała bywalczyni najdroższych lokali w Warszawie i na Wybrzeżu. Na wniosek komisarza, jego przełożony w stopniu inspektora wydał polecenie objęcia „Bm” obserwacją.

Niedługo potem kobieta wyjechała samochodem nad morze, a Żbik w ślad za nią. Zatrzymała się w sopockim hotelu „Stella Moris” (Moris przez jedno „r” jest w „dymku”, ale na rysunku jest przez dwa „r”) [przerobiona nazwa „Stella Maris, czyli Gwiazda Morza]. Tam spotkała się z Witoldem i Karolem – producentami filmu „Czarny ptak”, który miał być wyświetlany na festiwalu w Berlinie. Komisarz zaś nawiązał współpracę z Komendą Policji w Sopocie. Osoby podejrzane fotografował mikro-aparatem umieszczonym w cybuchu fajki. Kiedy „Bm” udała się samolotem do Berlina, inspektor skierował tam Żbika, by jako dziennikarz tygodnika „Filmy przyszłości”, na tamtejszym festiwalu, dalej obserwował figurantkę. Kontaktować miał się z Polską telefonicznie – przez klawiszową „Nokię”. Tak jak i „Biała mewa”, zamieszkał on w Berlinie, w hotelu „Vivaldi”. Obserwowana dziewczyna nawiązała kontakt z wenezuelskim biznesmenem – Joe Carillo. Niedługo trwało zanim Żbik zapoznał się z nimi obojgiem …

Muszę szczerze przyznać, że w komiksie tym niewiele się działo i żadne przestępstwo na jego stronach nie zaistniało. Dialogi są raczej sztywne. Michał nie jest podobny do Jana (podobny jest za to … inspektor) i to pod wieloma względami: jest brzydszy i trudno nazwać go przystojnym (choć to akurat kwestia gustu), ubiera się raz lepiej a raz gorzej (kamizelka w dwukolorowe romby), a elegancko to tylko raz na festiwalu, a do tego jest bałaganiarzem (w mieszkaniu po podłodze wala się pudełko od kasety VHS, opakowanie po chipsach, a także skarpetki, które zamienił na zielono-białe bambosze w kształcie … głowy kota). Na niektórych kadrach wygląda jak Sherlock Holmes w połączeniu z Zorro. Nie jestem fanem kreski „Śledzia” (najbardziej lubię rysunki Jerzego Wróblewskiego), ale trzeba przyznać, że ma on swój charakterystyczny i jednolity styl, który i mnie w tym komiksie zaintrygował. Jeżeli chodzi o wygląd postaci to niektóre są przedstawione karykaturalne (twarze, sylwetki i zachowanie). Tło zaś raz jest eksponowane (np. Komenda Policji w Sopocie), a innym razem nie istnieje. Warto zwrócić uwagę na pewne detale umieszczone na rysunkach, które mogą coś podpowiedzieć lub przypomnieć (np. na biurku inspektora stoi zdjęcie … kapitana Żbika, które kiedyś znalazło się na pocztówkach dołączonych do jednego z komiksów) lub przynajmniej skłonić do myślenia (nie rozgryzłem zapisu liczbowego „32 3 12 14” widniejącego na odznace policyjnej w lewym górnym rogu przedniej okładki, przy okazji: identyfikator służbowy powinien składać się z sześciu, a nie tak jak w tym przypadku z 7 cyfr).

Elementy scenografii: lotnisko im. F. Chopina (nazwa lotniska na warszawskim Okęciu została nadana w roku 2001), aparat foto Logitech, samochód Mercedes.

W komiksie znajduje się zapowiedź drugiej części „Komisarza Żbika” – „Przygoda w Caracas”. Skończyło się jednak tylko na zapowiedzi, a serii już nie kontynuowano. Dlaczego?!