- Autor: Kłodzińska Anna
- Tytuł: Opowieść o Henryku Kowolu
- Wydawnictwo: „Książka i Wiedza”
- Seria: Biblioteka Przodowników Pracy
- Rok wydania: 1954
- Nakład: 5242
- Recenzent: Robert Żebrowski

Antyrecenzja
Jeśli chodzi o kryminały to Anna Kłodzińska rozpracowana jest w naszym Klubie w całości, ale trzeba pamiętać, że jest ona też autorką dwóch produkcyjniaków. „Opowieść …” ukazała się w czerwcu 1954 roku. Jest małego formatu, a liczy 31 stron. Jej cena to 0,60 zł albo 60 gr, ale w żadnym razie nie 0,60 gr jak w stopce. Pozycja ta należy do sztandarowej serii naszej socjalistycznej ojczyzny: „Biblioteka przodowników pracy”. W latach 1949-1954 ukazało się w niej ponad 90 tomików. Autorami byli zarówno zagraniczni, jak i rodzimi pisarze, a przodownikiem wśród nich był Aleksander Ścibor-Rylski (cztery autorstwa i jedna redakcja literacka).
Z uwagi na popularność autorki oraz mikro-nakład książka ta jest super-białym krukiem. Dotarłem do niej dopiero w Bibliotece Narodowej, gdzie jest bezproblemowo dostępna w czytelni. W zbiorach BN znajduje się też pierwsza książka Kłodzińskiej – „Ziemia srebrzy się cynkiem” z roku 1953. Jednak żadnej z tych pozycji nie przeczytałem. Zostawiam to ultrafanom pisarki. Ta quasi-recenzja ma na celu tylko zasygnalizowanie istnienia w jej twórczości takiego produkcyjnego kwiatka. Szkoda tylko, że ona sama nie doczekała się ani za życia, ani po śmierci, choćby tak skromnej jak ta książeczki o jej twórczości, bo że była ona przodownikiem pracy w dziedzinie powieści milicyjnej – to nie ulega żadnej wątpliwości.
